Kwi 2, 2010
neoma.pl

Żeby nie dać się zatrzymać

Żeby nie dać się zatrzymać

Nie ważne, czy zapytasz siebie jak daleko, czy jak blisko znajdujesz się od punktu, miejsca, stanu do którego dążysz, to czasem się zdarza tak, że albo tracimy prędkość powoli, wyhamowywani niczym przez łapiącą nas grawitację, przyciąganie czegoś, co chce nas odciągnąć od tego celu…

Czy może niekiedy, dzieje się tek, że tracimy prędkość dążenia do celu nagle, bo jak mur wyrastający tuż przed nami zatrzymuje nas coś, czego nie przewidzieliśmy, albo nie zwróciliśmy po prostu na to uwagi. Co to takiego? Czy da się z tym walczyć? Czy da się to pokonać? Czy można zwyciężyć? Jak szybko można tego dokonać?

I o tym właśnie dzisiaj – o ograniczeniach. Bo być może masz wyznaczony konkretny cel. Pamiętasz jak robi się to według metody S.M.A.R.T.? Ok., może Ty akurat pamiętasz, ale dla tych, którzy nie pamiętają, lub nie znają tej metody szybkie przypomnienio-przybliżenie.

S – jak szczegółowy (i konkretny), M – jak mierzalny (aby móc stwierdzić, czy posuwasz się do przodu), A – jak ambitny (i przy okazji osiągalny), R – jak realistyczny, oraz T – jak terminowy (czyli do zrealizowania w konkretnym przedziale czasu). To właśnie metoda S.M.A.R.T., kwestią przypomnienia, tym, którzy zapomnieli, lub nie znali ;)

Miało być o ograniczeniach, tak? To do dzieła! Co idzie na pierwszy ogień?

1. Co wewnątrz powstrzymuje mnie przed zrealizowaniem tego celu?

Czasami dopada nas coś takiego, jak lęk przed porażką. Tak, boimy zrobić się ten właśnie krok, bo co będzie jeśli mi się nie uda? I wtedy nasz plan podróży do celu ogarnia swego rodzaju paraliż blokujący, czy to same działania, czy to motywację do ich wykonania. O tym, że

Lęki nie są niczym innym, jak tylko stanem umysłu. A stan umysłu człowieka daje się kontrolować i ukierunkować.

wiedział już Napoleon Hill na początku ubiegłego stulecia, pisząc Myśli i bogać się. Ba! Wiedzieli o tym nawet starożytni Grecy, a w szczególności jeden z nich, którego ja osobiście uważam za jednego z pierwszych life coachów stąpających po ziemi – Epikur. Stworzył on filozofię, która najbardziej zapadła mi w pamięć spośród wszystkich greckich podejść. Otóż zaproponował on ludziom receptę na dręczące ich wówczas lęki. A wtedy ludzi najbardziej martwiły cztery rodzaje lęku:

1. lęk przed bogami (tymi z Olimpu rzecz jasna)
2. lęk przed cierpieniem (także w znaczeniu bólu fizycznego)
3. lęk przed śmiercią
4. lęk przed niemożliwością osiągnięcia szczęścia

Jakie to były rozwiązania? Po pierwsze – lęk przed bogami był nieuzasadniony, bo bogowie olimpijscy zbyt zajęci byli własnymi sprawami, aby ingerować jeszcze w życie ludzi. Po drugie – lęk przed cierpieniem również był nieuzasadniony, bo jeśli cierpienie jest długotrwałe to nie może być silne, a jeśli jest silne, to nie może być długotrwałe. Zresztą to i tak nie cierpienie unieszczęśliwia ludzi, tylko lęk przed nim. Proste, prawda? Po trzecie – lęk przed śmiercią – ten był najbardziej chyba nieuzasadniony, bo przecież kiedy żyjemy, wówczas śmierci nie ma, a kiedy jest śmierć, to nie ma nas. Ot tak. Również bardzo proste. I po czwarte – niemożliwość osiągnięcia szczęścia jest spowodowana lękiem, który jest o tyle nie uzasadniony, że to my sami decydujemy, czy chcemy być szczęśliwi, czy też nie. Epikur twierdził, że gdy żyjemy mądrze i rozsądnie, wówczas będziemy szczęśliwi. Proste prawda?

Dlaczego zabrałem Cię na wycieczkę po filozofii starożytnych Greków? Bo wtedy ludzie, tak samo jak dzisiaj lubili się martwić na zapas i ten właśnie lęk ograniczał ich możliwości? Czy Ty też chcesz pozwolić czemuś, na co tak naprawdę masz realny wpływ, aby ograniczało Twoje dążenie do obranego celu? Ile razy miałeś tak, że martwiłeś się czymś, a i tak wszystko poszło dobrze? No widzisz? I po co to było?

Jest jeszcze coś, czego Grecy nie mieli… nie znali metody S.M.A.R.T.! A Ty znasz ;)

2. Wymówki.

Jedna z najczęstszych przyczyn odkładania spraw na później, jak i powód nie realizowania obranego celu. Co z nimi zrobić? Jak się ich pozbyć? Zadaj sobie jedno, ważne, ale to naprawdę ważne pytanie, kiedy takowe pojawią się w Twoich myślach:

Czy jest ktoś, kto (mając) ______________________ (tu wpisz swoją wymówkę) jak ja, mimo tego ciągle idzie na przód i odnosi sukcesy?

Zdaj sobie sprawę, że wiele osób na świecie nie posiada takich warunków do osiągnięcia celu, jak Ty posiadasz, a jednak dążą do tego z takim uporem, że udaje im się go osiągnąć! Jesteś gorszy od nich?

3. Czynniki zewnętrzne przeszkadzające w osiągnięciu tego, co chcę osiągnąć.

To co jest wewnątrz Ciebie – może Cię powstrzymywać przed osiągnięciem celu, jednak to co jest na zewnątrz, może Tobie tylko przeszkadzać. Zastanów się, czy są jakieś ograniczenia, które nie pomagają Tobie dotrzeć, tam, gdzie dotrzeć chcesz?

Wyobraź sobie w tej chwili, że nie masz żadnych zewnętrznych ograniczeń które dotyczą Twojej wiedzy, Twoich umiejętności, Twoich kontaktów i znajomości, czy nawet pieniędzy. Wyobraź sobie, że możesz uzyskać i zrobić wszystko, czego potrzebujesz – wszystko czego chcesz! Jeśli tak byłoby naprawdę, od czego zaczniesz w pierwszej kolejności? Jakie działania podejmiesz?

4. Rozwal to!

Kiedy określisz trzy wcześniejsze elementy, które Tobie przeszkadzają osiągnąć, na różnych płaszczyznach to, na czym Tobie bardo zależy, wówczas w pierwszej kolejności zajmij się tym, co przeszkadza Tobie najbardziej! Nie ważne, czy jest wewnątrz Ciebie, czy jest to jakaś wymówka, lub przekonanie, czy może czynnik zewnętrzny utrudniający dążenie do celu – zadaj sobie teraz jedno pytanie:

Jak skutecznie mogę przeskoczyć to ograniczenie/pozbyć się tego ograniczenia, aby jeszcze szybciej osiągnąć mój upragniony cel?

Jednak na odpowiedzi na pytanie Twoja rola się dopiero zaczyna – sama odpowiedź nie rozwiąże tego za Ciebie, za to pokaże Tobie, w którym kierunku teraz podążać!

Działaj!

Marek

2 komentarze

  • Marku, dzisiaj moja przyjaciółka namawiała mnie żeby pójść pobiegać bo była ładna pogoda, ale wróciłam zmęczona z pracy i bieganie było ostatnią rzeczą jaką miałam ochotę robić. I wtedy przypomniało mi się pytanie odnośnie wymówek – czy jest ktoś, kto >>też wraca zmęczony z pracy tak jak ja<< a mimo tego ciągle idzie na przód i odnosi sukcesy? Złapałam się na tym, że całą zimę powtarzałam sobie, że będę biegać wiosną, a kiedy przyszła wiosna, to szukam wymówek. Więc zdecydowałam się, że to zrobię i biegałam dzisiaj. Super uczucie :-)

  • Kasiu, dla mnie to też często pytanie motywujące do sportowych działań i pozwalające mi skutecznie pozbywać się wymówek, które czasami pojawiają się w naszych myślach. Życzę jak najlepszych sukcesów – nie tylko w bieganiu ;)

Leave a comment

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Archiwum wpisów