Wrz 29, 2010
neoma.pl

Tak! Udało mi się! Zrobiłem TO!

Pytanie pierwsze: ile razy w ciągu ostatniego tygodnia, miesiąca powiedziałeś tak właśnie do siebie? Pytanie drugie: ile razy w ciągu ostatniego tygodnia, miesiąca powiedziałeś do siebie coś w stylu, no nie, znowu mi się nie udało, znowu skopałem, schrzaniłem …itd. Niech zgadnę – to drugie stwierdzenie padło częściej niż to pierwsze? A może i zdarzyło się, że to pierwsze raczej nie padło, a powtarzałeś to drugie?

Co z tego? A to, że nie potrafimy lub po prostu nie pamiętamy aby cieszyć się naszymi sukcesami, osiągnięciami, dokonaniami, do których doprowadziliśmy, a lubimy rozpamiętywać i wyolbrzymiać drobne sprawy, które nie koniecznie wyszły nam tak, jakbyśmy tego chcieli.

Czy tak jest również w Twoim przypadku? Tego nie wiem. Wiem jednak, że ogromna rzesza ludzi, z którym rozmawiam na co dzień tak właśnie postępuje.

Co z tym zrobimy? To proste – zapoznaj się z mini listą pięciu kroków, które przedstawię poniżej i zacznij korzystać z chociaż jednego z nich na co dzień i sprawdź, czy działa też w twoim przypadku.

Po pierwsze:

Zdajesz sobie pewnie sprawę z tego, że to jak myślimy wpływa na to jak się czujemy, a co za tym idzie jak się zachowujemy. Kiedy ostatni raz miałeś to uczucie, które podpowiadało Ci, że cokolwiek teraz zrobisz na pewno się uda? Pewnie było to w momencie, kiedy Twoje samopoczucie było naprawdę dobre, na twarzy towarzyszył Tobie uśmiech, a w głowie krążyły pozytywne myśli. Czy tak właśnie było?

Jak mówi Brian Tracy – najlepszy moment do „zrobienia” skutecznej sprzedaży, jest zaraz po skutecznej transakcji sprzedażowej. Wtedy nasza samoocena i postrzeganie siebie jest na wysokim poziomie i wszystko idzie nam zdecydowanie łatwiej.


Korzystaj z takich przypływów energii i z dobrego stanu do wykonywania codziennych zadań, oraz przypominaj je sobie w momentach, kiedy Twoja energia nie jest na najwyższym poziomie i „podpompuj” swoje samopoczucie – zdarzyło Ci się kiedyś jechać rowerem, który miał mało powietrza w kołach? I jak się jechało? Czy dało się odczuć różnicę, kiedy powietrze zostało uzupełnione? To proste ;)

Po drugie:

Gdzieś jest w nas zakorzenione, że powinniśmy szukać błędów, a nie sukcesów. Przypomina mi się sytuacja z liceum, kiedy po rozwikłaniu skomplikowanego i długiego równania trzeciego stopnia z dwiema niewiadomymi, którego wynik nie wyszedł taki, jaki wyjść powinien nasz matematyk stanął przy tablicy, patrząc na zapisaną białą kredą zieloną powierzchnię zapytał Gdzie jest błąd?

Cóż za pytanie… cała klasa zaczęła szukać błędu, zamiast skupiać się na tym, jak poprawnie rozwiązać to równanie. No dobra, z tą całą klasą, to może przesadziłem, ale na pewno ci, którzy wiedzieli o co chodzi w tym zadaniu zaczęli to robić.


Przestań doszukiwać się błędów, a przestaw się na szukanie rozwiązań oraz dostrzeganie sukcesów w swoich działaniach. Przecież to zadanie do pewnego momentu było zrobione dobrze – a to już przecież mały sukces ;)

Po trzecie:

Ile jesteś w stanie wymienić swoich osobistych sukcesów (tych mniejszych i tych większych) z ostatniego miesiąca? Podpowiem Tobie – zdecydowanie za mało! Trzeba to zmienić! Bądź dumny z osiągnięcia dobrych wyników zarówno z tych małych rzeczy, jak i oczywiście z tych większych.

Niech sukcesem dla Ciebie staną się takie sprawy, jak wstanie z łóżka 3 minuty przed budzikiem, zrobienie sobie pysznego obiadu, utrzymanie porządku na biurku przez cały dzień (albo przez dwie godziny), przeczytanie książki o 7 stron więcej niż sobie na początku założyłeś, wykonanie jednej serii porannych ćwiczeń więcej (lub po prostu wykonanie jednej serii ćwiczeń), itp.

Naucz się dostrzegać sukcesy i osiągnięcia w Twoim życiu, bo one i tak w nim są! Bądź za nie wdzięczny! Pamiętaj o nich i bądź świadom, że ciągle je osiągasz!


Zrób sobie listę sukcesów, albo nawet dziennik sukcesów – przynajmniej raz w tygodniu. Usiądź na dwie minuty i zapisz na kartce to z czego możesz być dumny i zadowolony – zrób tylko tyle, a zobaczysz jak zmieni się Twoje postrzeganie siebie i swoich sukcesów – nawet tych, które uważałeś do tej pory za nie takie ważne.

Po czwarte:

Naucz siebie celebrować sukcesy i zwycięstwa. Tak – naucz siebie, a nie naucz się – wyczuwasz różnicę? Jest to sposób, o którym być może już słyszałeś, lub czytałeś – nie jest to żadna nowość… jednak zacznij to robić, bo ile razy rozmawiam o tym z ludźmi, to owszem, znają ten sposób doskonale… ale w większości nie praktykują go… i co im z niego?

Chodzi o dawanie sobie drobnych nagród – czekoladka za dokończenie ćwiczenia przed czasem, obejrzenie ulubionego klipu za wykonanie dodatkowych zadań, które miały być na jutro, wieczorny spacer za skończenie projektu.

Jeśli przyzwyczaisz swój mózg do nagrody w zamian za sukces, wtedy z wiele większą chęcią będzie chciał wykonywać kolejne zadania, aby zakończyć je sukcesem.

Co do samych nagród, to według badań wynika, że im mniejsze będą, tym bardziej motywująco będą działać … ;)

Po piąte:

Mów, wołaj, a nawet krzycz do siebie w myślach, bądź na głos, jeśli możesz sobie na to pozwolić:

TAK, JEST! UDAŁO MI SIĘ! ZROBIŁEM TO!!

I powtarzaj to z takim entuzjazmem, z takim zaangażowaniem i z taką motywacją, jak gdybyś osiągnął jeden z najważniejszych celów w swoim życiu.

Bo jeśli nauczysz się tak właśnie reagować na drobne sprawy, to pomyśl jak mocno będziesz reagować i jak motywować Cię będą te naprawdę duże sukcesy i osiągnięcia, które przecież cały czas na Ciebie czekają.

Działaj, sprawdzaj i rozwijaj się jeszcze bardziej!

I pamiętaj – jeszcze więcej sukcesów!

Marek

4 komentarze

  • uważam, że doszukiwanie się błędów jest zabiegiem niezmiernie wysoko skutecznym przy uczeniu się "na przyszłość"…

  • Tak, ale tylko pod warunkiem szukania ich z pytaniem "co mogę zrobić lepiej następnym razem? …i jak?", a nie "co zrobiłem źle?"

    gdy szuka się błędów i znajduje ich zbyt wiele, można się szybko zniechęcić. Gdy szuka się poprawy na przyszłość, aż chce się działać dalej!

    pozdrawiam

    Tomasz

  • Jest to wazne i skuteczne, ale tu chodzi zeby sie nie skupiac tyle na bledach, ze zapomina sie o sukcesach i zeby przewazaly pozytywne mysli w naszym zyciu:))

  • Zgadzam się z Tomkiem i z Radością ;) wiem też że mojego doświadczenia, że wyszukiwanie błędów nie zbliżało mnie do celu który chciałam osiągnąć, a jak zaczęłam skupiać się na pozytywnych myślach, od razu widać było efekty w postaci postępów na mojej drodze do sukcesu – świetny artykuł!

Leave a comment

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Archiwum wpisów