Mar 4, 2011

Twój ostatni dzień tutaj…?

Co by się stało, gdyby jutro nie wstało słońce, nie obudziłbyś się jutrzejszego poranka, lub po prostu nawet nie dożyłbyś do jutrzejszego dnia? Co za pytanie? Dlaczego miałbyś nie dożyć? Przecież tak oczywistym jest dla nas, że jutro wstanie słońce i też będzie dzień, że obudzimy się rano, że dożyjemy jutra, iż nawet przez myśl nam nie przechodzi, że może tak nie być.

Przecież jesteśmy zdrowi, nie grozi nam wojna, nie ma jakiegoś wielkiego zagrożenia terrorystycznego… jednak zdając sobie sprawę, że codziennie zdarzają się różne wypadki, niebezpieczne zdarzenia i nieprzewidziane sytuacje w których umierają ludzie zaczyna to nabierać innego znaczenia.

Za oczywiste zwykliśmy przyjmować, że wszystko będzie w porządku, że dożyjemy późnych lat bawiąc się ze swoimi wnukami… Masz pewność, że tak się stanie? Skąd wiesz, że jutro, kiedy będziesz przechodzić przez jezdnię nie potrąci Cię samochód? Czy takie rzeczy się nie zdarzają? Zdarzają się codziennie! Czy wiesz, że w ciągu jednej minuty na świecie ginie ponad 100 osób?

Jaki jest cel tego wstępu? Myślisz, że chcę Cię przestraszyć? Otóż nie. Moim celem jest uświadomienie Tobie pewnej rzeczy, którą większość z nas nie zwraca uwagi na co dzień…

Jak przeżył byś dzisiejszy dzień, gdybyś wiedział, że dla Ciebie

jutra już nie będzie?

Jak czytałbyś ten, lub inny artykuł – na co zwracałbyś uwagę?

O czym rozmawiałbyś z ludźmi – z rodziną, z przyjaciółmi, ze znajomymi… ?

Jak prowadziłbyś rozmowę z innymi? Na co zwracałbyś uwagę podczas jej trwania? Czy mówiłbyś po to, żeby mówić – czekając tylko na to, aż Twój rozmówca skończy mówić, aby móc powiedzieć swoją kwestię, swoje zdanie, swoje spostrzeżenia? Czy może bardziej skupiałbyś się na tym, co mówi druga osoba, na tym, co ta osoba chce Tobie przekazać, na tym, co znaczy dla niej i dla Ciebie wasza wspólna rozmowa?

Jak traktowałbyś uśmiechy ludzi – znajomych i nieznajomych, tych w domu i tych na ulicy, wiedząc, że już więcej ich nie zobaczysz?

Jak słuchałbyś swojej ulubionej muzyki, mając świadomość, że już nigdy więcej nie usłyszysz tych dźwięków?

Jakie zdania chciałbyś przeczytać po raz ostatni, zdając sobie sprawę, że już nigdy więcej nie będziesz miał okazji nic przeczytać?

Jak patrzyłbyś na otaczający Cię dookoła świat – na niebo i fruwające na nim ptaki, na budynki, z ich kolorowymi, czy szarymi brawami, na innych ludzi przemykających z miejsca na miejsce w ciągłym pośpiechu…

Co stało by się dla Ciebie priorytetem tego dnia?

Czy ważne byłoby dla Ciebie aby obejrzeć kolejny odcinek serialu, lub zobaczyć najnowszy film w kinie? A może ważniejsze byłoby posiedzieć w samotności i pomyśleć…lub pobyć z kimś, komu na Tobie zależy i porozmawiać…?

O czym rozmawiałbyś tego dnia z innymi ludźmi? Czy w rozmowie z osobą która Tobie w czymś zawiniła dalej dominowałaby złość? Czy w rozmowach z innymi dalej chciałoby się Tobie narzekać na polityków i na zły stan dróg?

Jak oddychałbyś powietrzem, które wpadając do Twoich płuc, powoduje, że Twój organizm prawidłowo działa, a Ty nie zwracasz nawet na nie uwagi – no chyba, że dopiero teraz zdajesz sobie sprawę, że z każdym oddechem dostarczasz Twojemu organizmowi życiodajnego paliwa. Czy zatem skupiasz się teraz bardziej na jego zapachu?

A może bardziej doceniłbyś swoje ciało, które przecież dostarcza Ci tylu przeżyć i doświadczeń każdego dnia, jednak z biegiem czasu stały się one dla Ciebie tak oczywiste i pospolite, że przestałeś zwracać na nie uwagę i czerpać radość z codziennych doznań.

Z doznań takich jak dotykająca ciała Twoja ulubiona, wygodna koszulka założona po praniu, oraz jej przyjemny zapach… lub zapach wydobywający się podczas przygotowywania Twojego ulubionego dania… a może dotyk bliskiej Tobie osoby…

Gdzie krążyłyby Twoje myśli? Czy pojawiałby się w nich rachunki do zapłacenia, zamieszki na innym kontynencie, wysokie podatki… czy może miałbyś w końcu czas na myślenie o tym, co naprawdę jest ważne w życiu.

I jedno z najważniejszych… żałowałbyś tego, że Twoje życie wyglądało tak, a nie inaczej, czy czułbyś niesamowitą wdzięczność, że przeżyłeś życie w taki właśnie sposób…?

Nie mam pojęcia jak odpowiedziałbyś na którekolwiek z pytań i nie potrzebuję tego wiedzieć, bo odpowiedzi są ważne tylko i wyłącznie dla Ciebie tu i teraz – w tym momencie.

Zabierz teraz do ręki długopis, pisak, czy marker i napisz na swojej dłoni wielkie OD – zrób to! Nabazgraj sobie na dłoni jak dzieciak w podstawówce. Po co? Niech te dwie literki do końca dnia przypominają Tobie o tym, jak zachowywałbyś się, gdybyś wiedział, że jest to Twój OSTATNI DZIEŃ.

Przez resztę dnia świadomie zachowaj to nastawienie i obserwuj różnice w postrzeganiu różnych rzeczy… być może tak bardzo się to Tobie spodoba, że zaczniesz korzystać z tego znacznie częściej…? No, ale tego też nie wiem…

Żyj długo i mądrze

Marek


5 komentarzy

  • Cudowny pomysł. Nie będzie go tak trudno zrealizować, bo sama z przyczyn życiowych już dawno się nieco zatrzymałam i zaczęłam doceniać chwilę, ale to zadanie tutaj… wyższa szkoła jazdy! Nie wiem nawet, jakie uczucie dominuje we mnie teraz, gdy wiem, że to jest mój OD – żal, że jeszcze tyle nie zrobiłam, że nie zdążę? Wdzięczność za naprawdę udane lata tutaj, na Ziemi? Chęć porozmawiania z kimś, kogo w Polsce na razie nie ma? Cóż, jest sporo do przemyślenia… dziękuję za artykuł :)

  • Już gdzieś spotkałam się z takim podejściem, ale był tam tylko zarys tego, co tutaj napisałeś – naprawdę fajne spojrzenie. Dziękuję za ten artykuł :))

  • Dobre z tym zapisaniem na ręce. Ja poszedłem dalej i ustawiłem sobie tapetę na telefon z tym przypomnieniem – dzięki temu sobie o tym często przypominam. Pozdrawiam.

  • Spróbuję mam nadzieje że uda mi się żyć w ten sposób przynajmniej jeden dzień. :D

    • Danka, zamiast próbować po prostu załóż sobie, że tak właśnie zrobisz, bo chcesz sprawdzić jak to jest – to znacznie bardziej skuteczne. niż próbowanie ;))

Leave a comment

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Archiwum wpisów