Gru 3, 2010

Odpuść temu, co pochłania Twoją energię

photo by HARARCA

Na co przeznaczyłbyś więcej energii: na zarobienie 10 000 zł, czy na to, aby nikt nie ukradł Tobie 10 000 zł. Znam Twoją odpowiedź …i wiem, że przykład jest oklepany i słyszałeś go już setki miliardów razy;) Użyłem taki, ponieważ świetnie obrazuje to, co chcę Tobie przekazać w tym artykule.

Thony Schwartz oraz Jim Loehr w swojej książce The Power of Full Engagement opisali wyniki pewnego bardzo interesującego doświadczenia. Otóż sprawdzano, która z grup ludzi będzie bardziej wytrwała w przestrzeganiu swojej diety i odżywianiu się zdrowo.

Moje słowo uwagi: przedstawię tylko zarys doświadczenia, aby zobrazować mój przekaz. Dokładne opis eksperymentu znajdziesz w książce :)

Grupy ludzi:

1.W pierwszej grupie były osoby, które wiedziały, czego mają nie jeść.

2. W drugiej natomiast były osoby, które wiedziały, co mają jeść i co jest zdrowe.

3. W trzeciej grupie były osoby, które wiedziały, co mają jeść i zawsze rozpisywały sobie jadłospis na najbliższe trzy dni.

Wyniki:

Jak się okazało po zakończeniu doświadczenia w pierwszej grupie ludzi tylko dwadzieścia procent wytrwało przy swoim postanowieniu zdrowego odżywiania, w porównaniu do trzeciej, gdzie aż osiemdziesiąt procent badanych wytrwało przy swojej nowej diecie.

Wnioski:

Osoby, które skupiały się na tym, co chcą, i miały rozpisany do tego plan działania, w większości przypadków realizowały swój cel. Ty, po przeczytaniu kilku książek z zakresu rozwoju osobistego, wiesz, że tak jest, i jest to czysty zdrowy rozsądek :)

Jeśli skupiasz się na tym, co chcesz, to to osiągniesz. Proste.

Co mnie najbardziej zaciekawiło w tym wszystkim, to ten ukryty element – energia.

Świetnych słów użył Eban Pagan w swoim programie szkoleniowym „Wake up productive”:

„Kiedy próbujesz coś przestać robić albo nieustannie myślisz o czymś, nie realizując tego (np. wypadałoby zacząć uczyć się angielskiego), wydatkujesz na to olbrzymią ilość energii. Po co?„

Muszę przestać się spóźniać.

Muszę przejść na dietę.

Wielki czas zabrać się za angielski.

Muszę uporządkować pliki w moim komputerze.

Być może byłeś u lekarza jednego dnia i jako część kuracji przepisał Tobie dietę. Pytanie do Ciebie. Na co zwrócił większą uwagę – na to, co masz jeść, czy na to, czego jeść Tobie niewolno?

Drugie pytanie: kiedy opowiadałeś w domu co Tobie lekarz powiedział, to na co zwróciłeś większą uwagę? Na to, co Tobie wolno, czy na tym, czego Tobie nie wolno?

Z moich doświadczeń niestety wiem, że dominuje to drugie.

Do czego zmierzam

Tak łatwo jest nam skupiać swoją energię na tym, czego nie wolno, na tym, czego nie chcemy, na tym, z czym musimy skończyć.

Tak łatwo jest nam wydatkować swoją energię na rzeczach, które są niezależne od nas, na które nie mamy wpływu, które są zatrważające.

Tak łatwo nam tracić energię na ciągłe myślenie, co jeszcze muszę zrobić, jak dużo zostało, jak daleko jeszcze.

Dlaczego tak robić? Dlaczego nie zabrać tej energii i włożyć ją w spontaniczną zabawę z bliską Ci osobą? Dlaczego nie zabrać całej tej energii i zamiast skupiać się na tym, czego Tobie nie wolno, skupić się na tym jak wiele jest smacznych rzeczy, którymi możesz się rozkoszować?

Odpuść temu, co pochłania Twoją energię

Kiedy następnym razem lub nawet teraz będziesz próbował z czymś przestać, to przypomnij sobie badanie z książki Tonego Schwartza oraz Jima Loehra i skup się na tym, co chcesz? Przeznacz 100% Twojej energii na realizację pozytywnego celu lub marzenia.

Natomiast, kiedy pojawią się Tobie natrętne myśli, że tak wiele jest jeszcze do zrobienia, że jeszcze nie zrobiłem tego i tamtego, że inni tak świetnie mówią po angielsku, a ja…

…to powiedz do siebie STOP, a następnie odpuszczam.

I odpuść. Uwolnij się od tej myśli. Myślenie w kółko o czymś jest tak samo męczące jak robienie tego. Więc jeśli nie możesz zabrać się za to w danym momencie, to STOP – odpuszczam.

A Twoje myśli skieruj na to, co w tej chwili robisz lub na najbardziej fascynujące przeżycia, jakich kiedykolwiek doznałeś.

Pamiętaj. Zawsze masz wybór.

Słoneczności w ten mroźny i zaśnieżony dzień :)
Dawid

3 komentarze

  • Rzeczywiście świetnie przedstawiłeś ten problem i rozwiązanie:) Dzięki

  • Skoro myślenie i robienie jest tak bardzo męczące, to może nie warto myśleć, ani tym bardziej robić? Lecz jeśli musiałbym coś wybrać, to lepiej myśleć bez robienia, czy robić bez myślenia?

  • To jest swietne co tu opisujesz i oczywiscie dziala w stu procentach. SKUPIAM SWOJA UWAGE NA TYM CZEGO CHCE I BIORE SIE DO REALIZACJI SWEGO PLANU.Sa dni kiedy mysli szaleja i ja wtedy biore sie za zajecia ktore lubie wykonywac, moze to byc np. pieczenie faworkow, wlaczam przy tym dobra muzyke i swietnie sie bawie podczas tej pracy. Mam trzy korzysci jednoczesnie: 1- pozbylam sie natretnych mysli,2- mam dobry relaks, 3- wykorzystalam produktywnie czas i …mam smakolyki na deser(a to juz bonus za dobre rozwiazanie hehehe). Pozdrawiam serdecznie

    Maria

    Dziekuje !!!!!!!!!

Leave a comment

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Archiwum wpisów