Lip 30, 2012

Nowe życie kobiety zaczyna się po 50-ce! Czyli w kwiecie wieku też można nauczyć się windsurfingu

Nauka windsuringu

To ja :)

Przez całe życie byłam ciekawa świata. Zawsze kochałam wodę i lubiłam aktywnie spędzać czas. Z pływaniem wpław mi nie wychodziło, postanowiłam więc wesprzeć się sprzętem pływającym. Były kajaki, potem żaglówki, ale kiedy zobaczyłam na jeziorze windsurfera najzwyczajniej w świecie pozazdrościłam mu umiejętności, szybkości i walki z żywiołami sam na sam. Narodziło się marzenie życia. Nie do spełnienia – pływać nie umiem, sprzętu brak, żadnych szans. A jednak, po 30 latach udało się!

W tej chwili jestem 50+, jeszcze aktywna zawodowo, a teraz zaczęłam wakacje. Jeden syn już usamodzielniony, drugi kończy studia w innym mieście, a mama ma teraz mnóstwo czasu dla siebie. Mam też nieposkromioną ciekawość życia i obracam się w grupie ludzi z pasją. Omijam szerokim łukiem ludzi niezadowolonych z życia, malkontentów, wiecznych maruderów.

Jestem osobą optymistycznie nastawioną do życia i lubię ludzi. Bardzo często moi znajomi dziwią się jak ja to robię, że wszystko co sobie wymyślę – wychodzi mi, udaje się. Kiedy zaczęłam analizować takie stwierdzenia doszłam do wniosku, że jeśli bardzo mi na czymś zależy to całą uwagę nieświadomie skupiam na mojej zachciance. Wcześniej czy później okazuje się, że coś przeczytałam, usłyszałam, obejrzałam slajdy, złapałam kontakt z kimś, kto był, widział, zna odpowiednie osoby… Chwytam srokę za ogon i już nie puszczam.

Moja rada: jeśli chcesz zrealizować swoją pasję miej oczy i uszy szeroko otwarte. Czytaj, przeglądaj, a przede wszystkim szukaj ludzi, którzy już to robią lub robili.

Ktoś powiedział, że ”jeżeli czegoś się bardzo chce to cały Wszechświat kieruje swoje siły, żeby to spełnić”. Nie pamiętam autora, ale myślę, że coś w tym stwierdzeniu jest. Tym bardziej, że zgodnie z przesłaniem „Dezyderaty’’ jestem pewna, że „jestem dzieckiem Wszechświata”.

Takie nastawienie pozwoliło mi już spełnić kilka moich niedosiężnych niegdyś marzeń takich jak wyjazd do krajów kapitalistycznych jeszcze na studiach, udział w wielu spływach kajakowych (mimo, że kiepsko pływam), posmakowałam też żeglarstwa – to były wcześniejsze zdobycze.

Zawsze lubiłam smak adrenaliny, pewnie dlatego karierę kajakarki zaczęłam z fasonem – od spływu Dunajcem, a potem skakałam z jugosłowiańskiego wodospadu – ( nie pamiętam jaki był wysoki, ale wtedy wydawał się jak czeluść bez dna).

Dużo czasu spędzałam z młodymi ludźmi, którzy namówili mnie, żebym spróbowała wspinaczki (tylko „na wędkę” ) i dodawali odwagi przy zdobywaniu szczytów. Zaczęłam chodzić po Tatrach 10 lat temu i tak mi się spodobało, że 6 lat temu weszłam już na szczyt ponad 3000 m n.p.m. (hiszpańska Veleta), tyle, że technicznie łatwy był.

Nic nie ma za darmo – młodzicy zabierali mnie w góry, a ja za to ich karmiłam – wszyscy zadowoleni. :) Ten wygodny układ procentował też dostępem do innych atrakcji. Ponieważ nie marudzę i szybko podejmuję decyzję często zdarza się, że mogę być pasażerką awionetki, szybowca czy balonu.

Moja rada: jeśli trafi Ci się okazja zrealizowania swojego marzenia – działaj. Podejmij decyzję i działaj. Wokół Ciebie jest pełno okazji trzeba je umieć odnaleźć, a następnie chcieć z nich skorzystać. I nie odkładaj tego na później, bo szansa ucieknie.

Znajomi wiedzą, że dam się namówić na eskapadę na dach wieżowca, żeby fotografować błyskawice, albo wypad w środku nocy do planetarium, żeby obserwować zaćmienie Księżyca. Wyrobiłam sobie markę dobrego kumpla i dzięki temu chwytam z życia ile się da.

Nawet na szkolnej wycieczce udało mi się wkręcić w przeprawę przez rzekę na linie, jak w survivalu. Trzeba tylko chcieć i korzystać z nadarzającej się okazji.

Marzenie życia – windsurfing

Najlepsze zostawiłam na koniec – marzenie życia – windsurfing!!! Trzydzieści lat stałam na brzegach jezior i zazdrościłam „deskarzom” wolności. Teraz, od trzech lat, sama pływam w komfortowych warunkach, bo na wodach Zatoki Puckiej. Jeszcze mam wiele do nauczenia się, ale już osiągam niezłe szybkości. A przede mną jeszcze ślizgi… Wiatr w uszach, szum wody za deską i ten pęd…

Windsurfing po 50-tce

Spytacie jak tego wszystkiego dokonałam? Nie zawsze było łatwo. Czasem kosztowało to wiele pracy nad sobą, kiedy indziej wiele prób i zabiegów, żeby doprowadzić przedsięwzięcie do szczęśliwego startu.

Jednak jest kilka rzeczy, które mi przeogromnie pomogły. Oto one:

  1. Wiedziałam czego chcę i na czym mi zależy
  2. Czytałam wszystko co dotyczyło sprawy, którą byłam zainteresowana, oglądałam programy.
  3. Znalazłam przyjaciół, którzy już to robili i robią
  4. Słuchałam, co ludzie opowiadają, dopytywałam się o szczegóły.
    Jeśli ktoś zauważy Twoje zainteresowanie staraj się złapać kontakt (poproś o link, termin spotkania podróżników, namiary)
  5. Jeśli dowiedziałam się o planowanym wyjeździe zgłaszałam swoją chęć uczestnictwa
    Najwyżej odpowiedzą, że nie ma miejsc, ale może akurat będzie wolne. Jeśli tym razem się nie uda – następnym sami Ciebie spytają (bo wolne miejsce w samochodzie = większy koszt).
  6. Jak tylko ktoś zaproponował mi wyjazd – krzyczałam “Jadę!!!” – zastanawiałam się potem i zawsze jakoś dałam radę

Moje Panie, moje Czytelniczki, uwierzcie, że Wasze marzenia, nawet te zaległe, z młodości, mogą się spełnić, jeśli tylko SOBIE na to pozwolicie, jeśli będziecie chciały. Obiecuję, że poprawi się nastrój, zdrowie, układy z rodziną i zadowolenie z życia.

Dla młodych czytelników – macie tyle możliwości w dzisiejszym świecie. Nie czekajcie przez 30 lat na realizowanie swoich pasji. Po co czekać? Szkoda tracić czas – lepiej już teraz cieszyć się życiem. Tym bardziej, że młodym ludziom wiele rzeczy przychodzi łatwiej i może się zdarzyć, że Wasza pasja zaprocentuje jakimiś szczególnymi osiągnięciami. Wierzę w to.

Pozdrawiam,
Jola

PS. Dla tych co pomyślą, że wszystko mi przyszło w życiu bardzo łatwo dodam, że przeszłam przez złe czasy, byłam w głębokim dołku i dostałam od życia niezłe baty, ale pozwoliłam sobie pomóc i teraz odbieram za to profity. Tego i Tobie życzę.

Leave a comment

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Archiwum wpisów