Mniej znaczy więcej

photo by tozzer577
Jakiś czas temu dostałem niezwykle ciekawego emaila od Johna Reesa. Tytuł wiadomości był następujący:
Why I Just sold All of my possessions (and killed my Facebook account),
Dlaczego właśnie sprzedałem wszystkie moje rzeczy (i usunąłem konto na Facebooku) – tłumaczenie własne:)
Kim jest John pewno zapytasz. Otóż jest dość znaną osobą wśród marketerów internetowych. Jako pierwszy na świecie sprzedał produkt informacyjny za milion dolarów w mniej niż dwadzieścia cztery godziny. Ponadto w mailu dowiedziałem się, że do niedawna posiadał kolekcję pięciu samochodów m.in. Lamborgini i Ferrari, kolekcję zegarków Rolex, wielką willę z olbrzymim akwarium oceanicznym, luksusowe meble, sale kinową, oraz inne drogie zabawki jak to określił.
Do niedawna… ponieważ dziś posiada tylko to:
http://www.income.com/turnkey/johnbackpack.jpg
Pozbył się wszystkich rzeczy materialnych ze swojego życia oprócz pieniędzy, inwestycji, biznesów internetowych. Co by niebyło, że piszę o jakimś męczenniku;)
Cel
Zredukowanie poziomu stresu i odkrycie wewnętrznego źródła szczęścia.
Jak John określił im więcej posiadał rzeczy tym bardziej był zestresowany, a to było piaskiem w trybach kreatywności jego umysłu. Teraz podróżuje, nie wie kiedy skończy. Być może za rok, a być może za dziesięć lat.
Skracając historię i wracając do przesłania tego artykułu
„Minimalistyczne wyzwanie” według autora maila jest to nowy trend który wkrada się w nasz pędzący świat. Ogólnie rzecz ujmując opiera się on na koncentrowaniu się na 3–4 najważniejszych rzeczach w życiu.
Jedną z osób, która „ promuje” ten trend jest Leo Babauta na swoim blogu: http://mnmlist.com/ oraz w swojej książce The Power Of Less. Tę książkę czytał i polecał John jako zbiór ciekawych wskazówek na temat jak żyć dobrze mając mniej.
Ja odwiedziłem tylko bloga — ponieważ książki nie ma jeszcze w Polsce i zaraziłem się pomysłem – mniej znaczy więcej.
- Mniej czasu w internecie, a więcej czasu ze znajomymi.
- Mniej pieniędzy na zabawki, a więcej pieniędzy na wartościowe chwile z rodziną.
- Mniej emaili, a więcej rozmów w cztery oczy.
- Mniej papierów na półce, a więcej spokój ducha.
- Mniej plików w komputerze, a więcej wolnego miejsca na twardym dysku;)
Jeszcze dzisiaj wieczorem przejrzę część moich rzeczy i pozbędę się przynajmniej dwóch. Zasada jest prosta. Jeśli czegoś nie używałem od roku raczej są marne szanse, że przez kolejny to zrobię. Tak mam np. ze skserowanymi notatkami ze studiów. Już kiedyś chciałem się ich pozbyć ale zawsze pojawia się ten głos, a co jeśli się przydadzą. Pewno wiesz o czym mówię;)
Zachęcam Cię
Jeszcze dzisiaj przejrzyj Twój pokój i znajdź dwie rzeczy, które są Tobie niepotrzebne. Papiery na recycling, stare ciuchy oddaj bezdomnym lub włóż do kontenerów na zbiórkę rzeczy… Pozbądź się czegoś i daj znać jak się poczułeś. Ja zrobię dokładnie to samo i napiszę w komentarzach o moich odczuciach.
Słoneczności,
Dawid
Incoming search terms:
- mniej znaczy więcej książka
- johnbackpack jpg
6 Comments
Leave a comment
Nasze kursy:
Dołącz do nas
Najnowsze komentarze
- Kim jestem? Zapytaj się lustra (cz. 1) (1)
- Michał: Artykuł oczywiście bardzo ciekawie napisany, a i...
- Czy wiesz, co się liczy, a co nie? (8)
- Jak szybko uporządkować swoją skrzynkę email? (2)
- Mariusz: Podobnie do Ciebie prowadzę swoje konta pocztowe. Sam...
- Proste, ale nie najprostsze! (1)
- Marcin: Interesujacy artykul :) Pewnie juz nie jedna osoba Ci...
- Zaakceptuj, później buduj (7)
- Olka: Witam Cię serdecznie Dawidzie, tak się złożyło, iż...
Kategorie i Tagi
2 minuty
7 minut
badanie
Bargh
blog Day 2010
Brian Tracy
cel
cele
cytaty
decyzje
Donald Trump
działanie
efektywność
Einstein
eksperyment
grupy
historia opowiadanie
Inspiracja
Joe Vitale
kaizen
małe kroki
motywacja
nauka
neoKonkurs
networking
odczucia
Pacyfik
poziom myślenia
praca
pytania
ramy
rozstrzygnięcie
Rozwój
rozwój osobisty
sekret
sukces
szczęście
TED
tworzenie
Uczenie się
video
wdzięczność
wiedza
wyzwanie
zarządzanie czasem Inspiracja (28)
Książki (17)
Nasze kursy (9)
neoBlog (20)
neoKonkurs (6)
neoWywiady (4)
Praktycznie na codzień (2)
Realizacja celów (10)
Rozwój (49)
Uczenie się (9)
WP Cumulus Flash tag cloud by Roy Tanck and Luke Morton requires Flash Player 9 or better.
Archiwum wpisów
- Luty 2012 (5)
- Styczeń 2012 (1)
- Lipiec 2011 (2)
- Czerwiec 2011 (17)
- Maj 2011 (2)
- Marzec 2011 (5)
- Luty 2011 (2)
- Styczeń 2011 (3)
- Grudzień 2010 (2)
- Listopad 2010 (12)
- Październik 2010 (3)
- Wrzesień 2010 (3)
- Sierpień 2010 (5)
- Lipiec 2010 (3)
- Czerwiec 2010 (3)
- Maj 2010 (4)
- Kwiecień 2010 (4)
- Marzec 2010 (6)
- Luty 2010 (4)
- Styczeń 2010 (7)
- Grudzień 2009 (7)
- Listopad 2009 (8)
- Październik 2009 (6)
- Wrzesień 2009 (3)
- Sierpień 2009 (3)
- Lipiec 2009 (4)
- Czerwiec 2009 (8)
- Maj 2009 (1)
- Marzec 2009 (1)






Już jakiś czas temu przyjrzałem się swojemu życiu bardzo dokładnie i rzeczywiście znalazłem w nim wiele niepotrzebnych — wręcz szkodliwych — rzeczy. Mniej rzeczy znaczy mniej problemów, stresów i zdecydowanie mniej… kawy wypijanej każdego dnia, by za tym wszystkim nadążyć.
Hmm… Wyczyściłem jeden karton z papierami:) Były to moje notatki z ostatniego roku studiów. Muszę przyznać, że nie było mi łatwo. Czułem jakbym wyrzucał cząstkę siebie:/ Wróciły wspomnienia z tamtego okresu.
Jeszcze w tym tygodniu wyrzucę coś czego nie stworzyłem własnoręcznie, a nie używam. Zobaczymy co wtedy będę czuł:)
@Tomku: W domu rodzinnym mam jakiś stos magazynów, które zbierają kurz. Chyba czas na nie.
@Wojciechu: Czy regularnie jeszcze coś wyrzucasz? Jakie są Twoje odczucia jak to robisz?
@Artku: Proszę:)
Bardzo dobry artykuł.
Przypomniała mi się klasztorna cela o.Maksymilana Kolbe w Niepokalanowie. Łóżko, stolik, krzesło, sekretarzyk i misa do mycia. Żadnych zbędnych rzeczy.
W tym roku, pozbyłem się zbieranych od kilku lat miesięczników komputerowych. Do kosza poszło kilkadziesiąt płytek z niezbędnymi programami z gazetek. Zostawiłem tylko kilka stron wyciętych artykułów jeszcze aktualnych.
Mniej znaczy więcej. Tak jak zasada Pareto 20/80.
Rzeczywiście ciagle idziemy w posiadanie większej ilości i coraz droższych rzeczy, ktore tak naprawdę często są tylko gadżetami, żeby móc podkreślić swoją wartość i pozycję społeczną. Bardzo się cieszę Dawidzie, że podjąłeś temat takiego minimalizmu — to skłania do ciekawych przemyśleń.
Zgodzę się też z Tomkiem, że to tak jak z zasadą Pareto.
Mniej znaczy więcej ;)
Witam, ja od ponad roku nie posiadam wielu rzeczy. Po części to był mój mój wolny wybór, nie mam już własnego mieszkania, ani telewizora oraz wielu innych przedmiotów, z którymi byłam nieustannie związana, albo inaczej które mnie wiązały:). Pamiętam dzień jak podjęłam decyzję i ogłosiłam ją-mojemu-światu, że nie wracam do rodzinnego domu tylko przeprowadzam się do dziadków. A rzeczy, które przez tyle lat gromadziłam(stare notatki, gazety, „coś co się może przydać”) zostały posegregowane i wyrzucone. Ważne-jak mi się wydawało-papiery poszły z dymem. Dokładnie pamiętam jak się wtedy czułam-jak bym z rzuciła z siebie stukilogramowy ciężar. Poczułam się wolna. To był jeden z szczęśliwszych dni w moim życiu. Ktoś może zapytać co mam teraz? Zdecydowanie mniej(rzeczy)ale w zamian zdecydowanie więcej!Spokój ducha, nie przywiązuję się do rzeczy, a dbam tylko o więzi z bliskimi mi ludźmi. I co z tego,że nie mam teraz samochodu, więcej spaceruję,a zawsze znajdzie się ktoś życzliwy kto podrzuci mnie gdzieś jak jest taka konieczność. I co z tego-że z moimi dziadkami czasem różnie się układa-ale patrzę na nich, śpieszę się ich kochać, doceniam ich obecność– bo przecież ich kiedyś zabraknie.
A przedmioty zdążę je jeszcze mieć, wyrzucić i kupić nowe. Tych subtelnych chwil nie.
P.S Pozdrawiam serdecznie ‚świetny blog.Tak trzymać Panowie.
@Milena: Inspirujący komentarz. Dzięki.
Gdzieś ostatnio przeczytałem coś ciekawego. Że niektóre przedmioty powinny być tylko po to, aby móc się nimi nacieszyć przez kilkanaście sekund na półce sklepowej. Nie musisz ich mieć. Naciesz się niemi i pozwól aby inni mieli też taką okazję. Była tutaj mowa o osobach, które stać na wiele.
Coś w tym jest. Często jak coś masz na stałe to po jakimś czasie przestaje się to doceniać.