<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak nie odkładać spraw na później</title>
	<atom:link href="http://neoma.pl/jak-nie-odkladac-spraw-na-pozniej/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://neoma.pl/jak-nie-odkladac-spraw-na-pozniej/</link>
	<description>motywacja, rozwój osobisty, efektywność, inspiracja, podejmowanie decyzji, uczenie się, realizacja celów...</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 16:25:25 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://neoma.pl/jak-nie-odkladac-spraw-na-pozniej/comment-page-1/#comment-825</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 11:00:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://neoma.pl/?p=1465#comment-825</guid>
		<description>Świetne z tym losowaniem ;) Co do &quot;jedzenia żaby&quot; na początku, czy na końcu, to tych podejść jest kilka - najważniejsze w tym wszystkim jest robić to co działa - co zadziała w Twoim przypadku? Nie mam pojęcia, ale dowiesz się o tym, jeśli sprawdzisz te sposoby ;)  
  
&quot;Tw&#243;rz gry, zabawy, zbieraj punkty i nagradzaj się. Twoja podświadomość jest jak dziecko (nawet u os&#243;b w podeszłym wieku) i lubi zabawy. &quot; To prawda - polecam Ci zajrzeć na blog Pawła Tkaczyka  &lt;a href=&quot;http://(http://paweltkaczyk.midea.pl),&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt; &lt;a href=&quot;http://(http://paweltkaczyk.midea.pl),&lt;/a&gt;&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;(http://paweltkaczyk.midea.pl),&lt;/a&gt;&lt;/a&gt; kt&#243;ry ostatnimi czasy dosyć mocno opisuje grywalizację - jest to przeniesienie zasad i mechanizm&#243;w z gier do rozwiązywania realnych spraw. Poza tym jest jeszcze blog &lt;a href=&quot;http://www.grywalizacja.pl,&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;http://www.grywalizacja.pl,&lt;/a&gt; na kt&#243;rym też znajdziesz sporo informacji na ten temat i może jeszcze prezentacja Jane McGonigal z TED&#039;a  &lt;a href=&quot;http://(http://www.ted.com/talks/lang/eng/jane_mcgonigal_gaming_can_make_a_better_world.html),&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;(http://www.ted.com/talks/lang/eng/jane_mcgonigal_gaming_can_make_a_better_world.html),&lt;/a&gt; kt&#243;ra też o tym m&#243;wi - całkiem ciekawy temat ;)  
  
Ale zarzuciłem Cię linkami... zabierz z tego to, co będziesz potrzebował ;)) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetne z tym losowaniem ;) Co do „jedzenia żaby” na początku, czy na końcu, to tych podejść jest kilka — najważniejsze w tym wszystkim jest robić to co działa — co zadziała w Twoim przypadku? Nie mam pojęcia, ale dowiesz się o tym, jeśli sprawdzisz te sposoby ;)  </p>
<p>„Twórz gry, zabawy, zbieraj punkty i nagradzaj się. Twoja podświadomość jest jak dziecko (nawet u osób w podeszłym wieku) i lubi zabawy. ” To prawda — polecam Ci zajrzeć na blog Pawła Tkaczyka  <a href="http://(http://paweltkaczyk.midea.pl)," rel="nofollow"> &lt;a href=„</a><a href="http://(http://paweltkaczyk.midea.pl)," rel="nofollow">http://(http://paweltkaczyk.midea.pl),</a>” target=„_blank”&gt;(<a href="http://paweltkaczyk.midea.pl" rel="nofollow">http://paweltkaczyk.midea.pl</a>), który ostatnimi czasy dosyć mocno opisuje grywalizację — jest to przeniesienie zasad i mechanizmów z gier do rozwiązywania realnych spraw. Poza tym jest jeszcze blog <a href="http://www.grywalizacja.pl," rel="nofollow">http://www.grywalizacja.pl,</a> na którym też znajdziesz sporo informacji na ten temat i może jeszcze prezentacja Jane McGonigal z TED’a  <a href="http://(http://www.ted.com/talks/lang/eng/jane_mcgonigal_gaming_can_make_a_better_world.html)," rel="nofollow">(</a><a href="http://www.ted.com/talks/lang/eng/jane_mcgonigal_gaming_can_make_a_better_world.html" rel="nofollow">http://www.ted.com/talks/lang/eng/jane_mcgonigal_gaming_can_make_a_better_world.html</a>), która też o tym mówi — całkiem ciekawy temat ;)  </p>
<p>Ale zarzuciłem Cię linkami… zabierz z tego to, co będziesz potrzebował ;))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz</title>
		<link>http://neoma.pl/jak-nie-odkladac-spraw-na-pozniej/comment-page-1/#comment-824</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 10:48:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://neoma.pl/?p=1465#comment-824</guid>
		<description>Dziękuję za radę o nagradzaniu. Na innej stronie znalazłem taką oto myśl: &quot;Tw&#243;rz gry, zabawy, zbieraj punkty i nagradzaj się. Twoja podświadomość jest jak dziecko (nawet u os&#243;b w podeszłym wieku) i lubi zabawy. &quot; 
Przypomniałem sobie jeszcze jeden spos&#243;b wymyślony przeze mnie, kt&#243;ry też niestety... odłożyłem na p&#243;źniej. Losowanie. Pomysł polega na tym, że zadania wypisuje się na karteczkach i wrzuca do pudełka. Wyciągając karteczkę losuje się kolejne zadanie. Omija się w ten spos&#243;b trudność jaką sprawia wyb&#243;r zadania, kt&#243;ra często jest tym czynnikiem stresującym, a nawet paraliżującym. Tak sobie myślę, że trochę to wbrew zasadzie wedle kt&#243;rej powinno się najpierw robić rzeczy najważniejsze, ale o ile mi wiadomo zdania w tej kwestii są podzielone. Jedni twierdzą, że trzeba żabę łykać najpierw, inni odwrotnie, że łatwiej dopiero po sukcesie w małych rzeczach brać się za trudniejsze. Spos&#243;b z losowaniem jest jeszcze innym podejściem.  </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za radę o nagradzaniu. Na innej stronie znalazłem taką oto myśl: „Twórz gry, zabawy, zbieraj punkty i nagradzaj się. Twoja podświadomość jest jak dziecko (nawet u osób w podeszłym wieku) i lubi zabawy. „<br />
Przypomniałem sobie jeszcze jeden sposób wymyślony przeze mnie, który też niestety… odłożyłem na później. Losowanie. Pomysł polega na tym, że zadania wypisuje się na karteczkach i wrzuca do pudełka. Wyciągając karteczkę losuje się kolejne zadanie. Omija się w ten sposób trudność jaką sprawia wybór zadania, która często jest tym czynnikiem stresującym, a nawet paraliżującym. Tak sobie myślę, że trochę to wbrew zasadzie wedle której powinno się najpierw robić rzeczy najważniejsze, ale o ile mi wiadomo zdania w tej kwestii są podzielone. Jedni twierdzą, że trzeba żabę łykać najpierw, inni odwrotnie, że łatwiej dopiero po sukcesie w małych rzeczach brać się za trudniejsze. Sposób z losowaniem jest jeszcze innym podejściem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://neoma.pl/jak-nie-odkladac-spraw-na-pozniej/comment-page-1/#comment-822</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 09:21:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://neoma.pl/?p=1465#comment-822</guid>
		<description>Mariusz, całkiem dobry pomysł ;) Jednak zamiast tylko karać dobrze jest r&#243;wnież wprowadzić do tego &quot;systemu&quot; nagrody, aby to zr&#243;wnoważyć ;) Za wykonanie zadania przed czasem większa nagroda, za wykonanie na czas &quot;normalna&quot; nagroda.  
 
Z tym, że owe nagrody nie muszą być wcale takie duże - właściwie im nagroda mniejsza, tym bardziej będziemy przyzwyczajać sw&#243;j umysł do tego, aby zadanie wykonać. Wiąże się to między innymi ze zjawiskiem dysonansu poznawczego.  
 
Kiedyś zrobiono eksperyment, w kt&#243;rym grupa student&#243;w po wykonaniu strasznie nudnego zadania miała powiedzieć następnej wchodzącej grupie, że zadanie jest całkiem ciekawe... z tym że jedni z nich otrzymali za to zapłatę w postaci 10$, a inni w postaci 1$.  
I co najciekawsze w tej historii, to ci, kt&#243;rzy otrzymali większą zapłatę wiedzieli, że skłamali, bo dostali za to dość korzystną zapłatę. Natomiast Ci, kt&#243;rzy dostali 1$ zaczęli sami wierzyć w to, że zadanie było ciekawe ;) </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mariusz, całkiem dobry pomysł ;) Jednak zamiast tylko karać dobrze jest również wprowadzić do tego „systemu” nagrody, aby to zrównoważyć ;) Za wykonanie zadania przed czasem większa nagroda, za wykonanie na czas „normalna” nagroda.<br />
  Z tym, że owe nagrody nie muszą być wcale takie duże — właściwie im nagroda mniejsza, tym bardziej będziemy przyzwyczajać swój umysł do tego, aby zadanie wykonać. Wiąże się to między innymi ze zjawiskiem dysonansu poznawczego.  </p>
<p>Kiedyś zrobiono eksperyment, w którym grupa studentów po wykonaniu strasznie nudnego zadania miała powiedzieć następnej wchodzącej grupie, że zadanie jest całkiem ciekawe… z tym że jedni z nich otrzymali za to zapłatę w postaci 10$, a inni w postaci 1$.   I co najciekawsze w tej historii, to ci, którzy otrzymali większą zapłatę wiedzieli, że skłamali, bo dostali za to dość korzystną zapłatę. Natomiast Ci, którzy dostali 1$ zaczęli sami wierzyć w to, że zadanie było ciekawe ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz</title>
		<link>http://neoma.pl/jak-nie-odkladac-spraw-na-pozniej/comment-page-1/#comment-821</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 08:54:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://neoma.pl/?p=1465#comment-821</guid>
		<description>Pisanie w kalendarzu to dobry spos&#243;b. Czasem działa, niestety nie zawsze. A gdyby go tak wzmocnić? Na przykład ustalić sobie, że za niewykonanie jakiegoś zadania płacę karę pieniężną? Na przykład za op&#243;źnienie tygodniowe wrzucam na tacę w niedzielę ekstra 5 złotych... Może spr&#243;buję, bo ostatnio przez kilka miesięcy odkładałem pewną sprawę, przepisywałem w kalendarzu na kolejne terminy i jak się zabrałem to okazało się, że jest za p&#243;źno. Czy takie karanie siebie jest dobrym sposobem walki z odkładactwem?  </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pisanie w kalendarzu to dobry sposób. Czasem działa, niestety nie zawsze. A gdyby go tak wzmocnić? Na przykład ustalić sobie, że za niewykonanie jakiegoś zadania płacę karę pieniężną? Na przykład za opóźnienie tygodniowe wrzucam na tacę w niedzielę ekstra 5 złotych… Może spróbuję, bo ostatnio przez kilka miesięcy odkładałem pewną sprawę, przepisywałem w kalendarzu na kolejne terminy i jak się zabrałem to okazało się, że jest za późno. Czy takie karanie siebie jest dobrym sposobem walki z odkładactwem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Twój ostatni dzień tutaj&#8230;? &#124; neoma.pl</title>
		<link>http://neoma.pl/jak-nie-odkladac-spraw-na-pozniej/comment-page-1/#comment-572</link>
		<dc:creator>Twój ostatni dzień tutaj&#8230;? &#124; neoma.pl</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Mar 2011 10:22:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://neoma.pl/?p=1465#comment-572</guid>
		<description>[...] stały się dla Ciebie priorytetem tego [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[…] stały się dla Ciebie priorytetem tego […]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

