Paź 17, 2012

Czy znasz siłę jaką niosą ze sobą zwykłe słowa?

Siła słów

foto: Emborg (cc)

Być może na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale słowa pomagają nam kreować naszą rzeczywistość. To jakich słów używamy może wiele powiedzieć o naszych motywach, pragnieniach a nawet tym czy zamierzamy wykonać to o co ktoś nas właśnie poprosił.

Jakiś czas temu wysłuchałem wykładu profesora Henryka Knapika podczas Kongresu Polskiego Towarzystwa Neuropsychologicznego. Mowa była o tym, w jaki sposób poszczególne zwroty wpływają na nas i nasze otoczenie. Spróbuję je pokrótce omówić. Pierwszym z nich będzie…

MUSZĘ

Słowo „muszę” i wszystkie jego pochodne to swoista plaga. I to bardzo nieodpowiednia, zwłaszcza w ustach osób chcących brać odpowiedzialność za swoje cele, decyzje i w konsekwencji życie. Słowo to oznacza, że tak naprawdę nie dajemy sobie wyboru w działaniu, że coś „trzeba” zrobić i nie widzimy wyjścia z tej sytuacji. Gdzie miejsce na odpowiedzialność? Decyzje? Jeśli oddajemy nasze życie w ręce nieokreślonej siły, która niekoniecznie nam sprzyja, co możemy otrzymać? „Musząc” coś zrobić odbieramy sobie prawo do decydowania o sobie. Żeby je odzyskać powinniśmy zamknąć oczy, pomyśleć o tym co mieliśmy zrobić w kategorii słowa…

CHCĘ

Słowo najbardziej odpowiednie. Nadaje „moc” naszym działaniom, bo jasno daje nam i otoczeniu do zrozumienia, że zależy nam na tym o czym mówimy. Używając słowa „chcę” bierzemy odpowiedzialność a co więcej, robimy to w czym czujemy się dobrze, co nam się podoba i odpowiada. Oczywiście nie zawsze możemy robić tylko to co „chcemy”, wtedy powinniśmy poszukać innego słowa pasującego do sytuacji – „powinno się”, „należy”, „warto”, „wypada”… Jak przy nielubianych, ale koniecznych czynnościach. Wstawać rano nie chcę, ale za to chcę zdążyć na zajęcia czy do pracy a w tym celu powinienem podnieść się z łóżka i przestać włączać trzecią drzemkę w budziku. Nikt nie stoi nade mną z pistoletem i nie zmusza mnie do wstania, decyduję się to zrobić, bo chcę dzięki temu osiągnąć coś ważnego dla mnie.

CHCIAŁBYM

Tego słowa także powinniśmy się wystrzegać. A raczej całej listy słów z trybu przypuszczającego. Dlaczego? „Chciał-bym” – czyli, chcę, ale coś mi przeszkadza i… nie bardzo wierzę w powodzenie. Po słowie w trybie przypuszczającym aż ciśnie się na usta „ale”, zwiastun kłopotów. Chciałbym schudnąć, aleczuję, że mi się nie uda. Chciałbym więcej zarabiać, ale uważam, że nie poszukiwania lepszej posady nic nie dadzą. Mógłbym to zrobić, ale przeszkadza mi to i to a w weekendy jeszcze tamto. Po raz kolejny oddajemy nasz największy skarb w nieokreślone ręce nie mające większego pojęcia co z tym zrobić. Nie skupiaj się na kłopotach, na tym co byś zrobił gdyby to i tamto było inaczej. Skup się na tym co  chcesz i zapomnij o tym co może przeszkodzić.

SPRÓBUJĘ i POSTARAM SIĘ

To słowa bardziej „ku przestrodze”. Jeśli ktoś na prośbę reaguje tego typu zwrotami możemy być niemal pewni, że ze spełnienia jej wyjdą nici. Krótki test – spróbuj wstać. Nie, nie wstawaj tylko spróbuj. I jak? Jeśli ktoś będzie „próbował”, może nawet „bardzo się starał”, sygnalizuje, że z pewnością spodziewa się całego szeregu mniej czy bardziej drastycznych przeszkód w drodze do wykonania zadania. A po jakimś czasie… Że się nie udało? Ale przecież on tylko próbował! Nie jego wina, że nie wyszło przecież… Próbowania nie ma. Robisz coś albo nie. Udało się? Super! Nie? To zrób jeszcze raz, lepiej i dokładniej.

To, w jaki sposób się wypowiadamy, kreuje rzeczywistość. Wskazuje nasze motywy i do pewnego stopnia to co zaprząta nasz umysł w tym momencie. Wsłuchując się w to co mówią inni, możemy lepiej zrozumieć ich zamiary, nawet te nieświadome. Z kolei samemu uważając na wypowiadane słowa, możemy pomóc sobie ukierunkować swoje myślenie (a dzięki temu działanie) w tę stronę, która najbardziej nam odpowiada. Słowo to tak naprawdę bardzo potężne narzędzie. Jeśli nie wierzysz wystarczy chwila obserwacji – w jakich sytuacjach używasz poszczególnych zwrotów? Czy mówiąc „muszę” czujesz się komfortowo? Czy „starając się” naprawdę wierzysz w powodzenie? Zacznij działać według tego co chcesz i przestań próbować. Po prostu rób i ciesz się życiem!

4 komentarze

  • Dobry i pogłębiający samoświadomość temat :)
    W coachingu stosuje się nawet narzędzie, ukazujące jak wpływają na nas powyższe słowa. W jaki sposób nas motywują, zaczynając od "powinienem, muszę, wybieram … aż do bardzo chcę", fajna sprawa. Gdyż "muszę" również nas dobrze motywuje, ale czy nie wolelibyśmy pragnąć np. wyjść z psem zamiast musieć to robić … .

    • Tak. W terapii Gestalt też jesteśmy wrażliwi na używanie słowa „muszę”. „Muszę” jest przekładaniem odpowiedzialności na czynniki zewnętrzne. Kiedy zaczynamy się przyglądać się temu „muszę”, zazwyczaj okazuje się, że jednak mamy jakiś wybór. A jeśli wybieram, to znaczy „chcę”. W momencie kiedy uświadamiamy sobie, że to my sami robimy wybory, więc jesteśmy „sprawcami” tego co robimy, możemy z całą odpowiedzialnością zacząć szukać innych, lepszych dla siebie rozwiązań. Dziękuję za komentarz.

      • Aniu – dzięki za ciekawy kierunek. Z tymi słowami wypowiadanymi przez nas jest często tak, że po prostu mówimy, mówimy, a nie zwracamy uwagi jakich wyrazów używamy do określenia tego co mówimy. Jednak przekonałem się już kilkukrotnie, że to jakich słów używamy bardzo mocno działa na to jak działamy – sztandarowym przykładem jest dla mnie od paru już lat zamiana "muszę" na "chcę". Takie pozornie małe zmiany mogą powodować naprawdę duże różnice w naszych działaniach ;)

  • To temat, który wyprowadza na egzystencjalne wody wolności wyboru. Im większa samoświadomość, tym wyraźniejsze (i przerażające) poczucie, że wszystko jest wyborem. Ktoś powiedział, że są 2 „muszę”: 1) umrzeć i 2) płacić podatki, ale z perspektywy egzystencjalnej nie muszę płacić podatków. Mogę nie płacić i zetknąć się z konsekwencjami.
    Nie zawsze łatwo jest przełknąć zamianę „muszę” na „chcę”, bo „chcę” kojarzy się z ochotą, ale trybem przejściowym dla „chcę” może być „decyduję się” (uwzględniając wszystkie aspekty sytuacji).
    Tak czy owak, praktykowanie „chcę” jest warte wysiłku w przypadku tych wszystkich, którzy chcą mieć własne życie w swoich rękach.

Leave a comment

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Archiwum wpisów