kwi 9, 2010
neoma.pl

Czy masz już swój awatar?

Czy masz już swój awatar?

Kilka dni temu olśniło mnie w pewnej kwestii, a wszystko ma początek ponad rok temu. W tym okresie natrafiłem na bezpłatny kurs, który miał na celu zwiększenie sprzedaży internetowej.

Był to czas, kiedy rozpoczynałem moją przygodę z internetem. Kurs polegał na tym aby stworzyć „portret pamięciowy” – wygląd – awatar idealnego klienta. Im więcej szczegółów tym bardziej precyzyjny portret, co skutkowało tym, że łatwiej było nawiązać więź z potencjalnym klientem, wstawić się w jego buty, dopasować odpowiedni produkt, a następnie zaoferować go.

Przykład:

Jeśli jesteś kobietą, to mam dla Ciebie świetne rozwiązanie — …

Jeśli jesteś kobietą, mieszkasz w Warszawie, opiekujesz się całą rodziną i wszystko jest na Twojej głowie mam dla Ciebie coś, co pozwoli Tobie …

Im bardziej dokładny opis potencjalnego klienta tym łatwiej do niego dotrzeć, połączyć się, i pomóc oferując swój produkt, usługę. Brakowało mi jednak czegoś w całej tej układance. Po głowie chodziła mi myśl – jeśli będę miał swój biznes oraz klientów i oni będą źli na mnie, to co wtedy? Co jeśli spotkam ich na ulicy? Czy będę miał ochotę z nimi rozmawiać?

Niedawno miałem szczęście trafić na materiały w internecie, które powaliły mnie na kolana. Nadały ładu całej układance. Płynął z nich bardzo prosty przekaz, a zarazem niezwykle trafiający do mnie. Oto on:

Szukaj klientów, których będziesz lubił, z którymi przebywanie sprawia przyjemność.

Był to przełom dla mnie, ponieważ zawsze myślałem, że powinienem docierać do każdej osoby, która jest potencjalnym klientem, która pasuje do stworzonego przeze mnie awatara. A tutaj coś zupełnie innego. Dlaczego nie robić biznesów z ludźmi, których lubisz, z którymi łatwo się rozmawia, z którymi tworzy się więź, z którymi_________ (wpisz co Tobie przychodzi do głowy). To samo tyczy się przyjaźni, dlaczego kolegować się z osobą, która mnie ośmiesza przy innych, nie słucha, co mam do powiedzenia, ciągle narzuca swoją wolę? I pewno zgodzisz się ze mną, że czasami bardzo ciężko odróżnić, czy to, co powiedział nasz przyjaciel jest żartem, czy sarkazmem. W końcu znamy go tyle lat.

Pytania do Ciebie?

Czy masz stworzony portret idealnego partnera życiowego? Czy wiesz jak on wygląda? Ile ma lat? Co robi? Czym się zajmuje?

Jak wygląda idealna relacja z Twoimi przyjaciółmi? Jaki jest obraz Twojego idealnego przyjaciela? Jakie ma cechy osobowości Twój idealny przyjaciel?

Jaki jest obraz Twojego idealnego dnia? Co robisz? O której wstajesz? Co jesz? Z kim się spotykasz? O której kładziesz się spać?

Czy stworzyłeś awatar osób, sytuacji, rzeczy, które są dla Ciebie ważne? Czyste zdjęcie jak to wszystko ma wyglądać. Zdjęcie, dzięki któremu będziesz mógł decydować, czy coś zmienić czy nie. Szczególnie istotne w kontaktach z innymi ludźmi. Bo jak często zdarzyło się Tobie, że Twój przyjaciel powiedział coś, co Ciebie zabolało. Zwróciłeś mu na to uwagę, a on odparł — daj spokój to tylko żart lub przecież żartowałem. Okradając Ciebie w ten sposób z możliwości obrony. Mając dokładnie stworzony opis Twojego idealnego przyjaciela będziesz wiedział, kiedy jest wszystko dobrze, a kiedy należy stanąć w swojej obronie. Powiedzieć stop, wypraszam sobie.

Z głębi serca,
Dawid

P.S. Zachęcam Ciebie do jednej rzeczy. Jeszcze dziś stwórz dokładny „portret pamięciowy” idealnego przyjaciela/przyjaciółki, związku, relacji z dziećmi… Daj sobie ten prezent.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

4 Comments

  • Jak w takim razie wymyslic obraz idealnego pratnera, przyjaciela cy dnia, lub jescze czegos innego kiedy sam nie wiem, co jest dla mnie idealne? Może to co uznam za idelane i tego będe szukał zmieni się kiedy to znajde? Jak miec pewność, że to do czego dążymy to właśnie to czego z głębi serca i z głębi duszy pragniemy? Pozdr.

  • Rado świetne pytanie. Odpowiedź na nie brzmi: nigdy nie będziesz miał pewności. Dlatego tak ważne jest próbowanie rzeczy, sprawdzanie czy działają ocenianie, czy nam sprawiają przyjemność, czy nie.

    Tworząc obraz np. idealnego związku nawet, jeśli okaże się on być zupełnie dla Ciebie niewłaściwy po jakimś czasie jest dużo lepsze niż nie posiadanie kompletnie pojęcia, czego chcesz. W pierwszej wersji, jeśli coś nie będzie pasowało będziesz bogatszy o doświadczenie, a w drugiej obudzisz się za dwadzieścia lat i powiesz sobie to nie to.

    Pozdrawiam Radośnie,

    Dawid

  • Uwazam, ze jest w tym tez troche ryzyka: jesli uprzemy sie nad pewnym niezmaconym wizerunkiem idealnej osoby mozemy nie zauwazyc jej, bo nasze oczekiwania beda tak wysrubowane, ze kazdego kto do nich byc moze tylko powierzchownie nie pasuje bedziemy odrzucac… tzn. zdarzylo mi sie znalezc mezczyzn, ktorzy pasowali do moich oczekiwan jako ludzie, ale ich sytuacja zyciowa albo „widzi-mi-sie” byly nie do przeskoczenia, po za tym wymyslanie sobie co do szczegolu zamyka nas na wariacje czy niespodzianki… po za tym… czy zycie z gory przewidziane nie jest przypadkiem nudne? pozdrawiam

  • Podobno to, na czym się skoncentrujemy, prędzej czy później przyjdzie do nas. Musimy być jedynie konsekwentni w przywoływaniu jasnego i konkretnego obrazu. Więcej na ten temat, między innymi w książce „Odrodzenie feniksa”. Ciekawa jestem jakie są doświadczenia innych osób w tym temacie…

    Sylwia Anna

Leave a comment


− 3 = 6

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Najnowsze komentarze

Kategorie i Tagi