Paź 3, 2009
neoma.pl

Co zrobić, aby Twoje cele bardziej Cię motywowały?

1208819_13796747 cele

Zarezerwowałeś sobie odpowiednią ilość czasu. Wiesz, że nikt nie będzie Tobie przeszkadzał. Wyłączyłeś telefon. Siadasz przy biurku, bierzesz długopis, kartkę papieru i zaczynasz spisywać swoje cele na nadchodzące lata. Wszystko dobrze idzie, plan nabiera realnych kształtów, jednak czujesz, że nie ma w tym wszystkim tej nutki adrenaliny, tego delikatnego podniecenia, tego przypływu energii… Czegoś brakuje…

Za chwilę, z wersów tego artykułu dowiesz się o bardzo ciekawej metodzie budowania listy marzeń lub celów, która da Ci zastrzyk adrenaliny potrzebny do ich realizacji.

Nazywa się John Goddar, dziś magazyn Reader’s Digest określa go mianem „prawdziwy Indiana Jones”. Jego historia nabiera barw kiedy w wieku 15 lat postanawia spisać cele, które zrealizuje w trakcie swojego życia. Bodźcem do sporządzenia tej listy była opowieść przyjaciela taty Johna, który powiedział: „żałuję, że nigdy nie zrobiłem tych rzeczy, o których marzyłem będąc w twoim wieku”.

Skutkiem tego powstało 127 marzeń spisanych jako cele na kartce papieru, takich jak np.:

– nauczyć się latać samolotem
– nurkować w łodzi podwodnej
– skoczyć ze spadochronem
– nauczyć się Jujitsu
– zbudować własny teleskop

(całą listę znajdziesz tutaj).

Do dzisiaj z listy 127-miu celów, John zrealizował 109. Imponujące!

Inspirowany tą historią, zachęcam Ciebie do wykorzystania metody „101 celów” podczas kreowania planu Twojego przyszłego życia.

Dawid, o co chodzi?

… już piszę:)

Metoda ta polega na spisaniu 101 celów, które zamierzasz osiągnąć w nadchodzących 10-ciu latach. Niby nic trudnego i odkrywczego – powiesz sobie. Spróbuj. Zobaczysz oszałamiające rezultaty. Gwarantuję Ci to. Jest duże prawdopodobieństwo iż dotrzesz do 30-tu i nie będziesz wiedział co dalej napisać, o 50-ciu już nie mówiąc. Skłoni Cię to do szukania pomysłów na ciekawą przygodę, rzeczy warte robienia, unikalne, szalone, komiczne.

Ja natrafiłem na mur przy 29-ciu.

Baw się przy tym świetnie, bądź otwarty na wszystkie możliwości. Bądź jak małe dziecko, które bawi się w piaskownicy, zapominając o świecie je otaczającym. Im więcej napiszesz tym bardziej poczujesz jak podnosi się poziom adrenaliny we krwi. Pamiętaj aby spisać je w taki sposób aby były mierzalne, osobiste oraz pozytywne np.:

„Do końca 2015 napiszę swoją pierwszą książkę na temat poczucia wewnętrznej radości.”

Aby ułatwić Ci zadania, zamieszczam zestaw pytań, które powinny pomóc.

Oto one:

Co chcę w życiu robić?
Co chcę mieć?
Co chcę osiągnąć?
Kim chcę się stać – jaką osobą, jakim człowiekiem?
Co chcę zwiedzić?
Gdzie chcę pojechać?
Czego chcę się nauczyć?
Ile wolnego czasu chcę mieć każdego tygodnia na zabawę?
Ile majątku chcę zakumulować, zainwestować, przeznaczyć na innych?

Przefiltruj swoją listę pod kontem tego, co Ciebie tak naprawdę napawa optymizmem i olbrzymią chęcią do działania. Część z Twoich celów będzie po prostu utartymi sloganami, które wszyscy dookoła powtarzają: dom, wycieczka dookoła świata itp. Bądź dokładny. Określ konkretnie czego chcesz.

Niektóre cele nie zapalą płomyka nadziei, nie mówiąc o rozpaleniu ognia determinacji w dążeniu do realizacji naszych marzeń. Skreślaj niepotrzebne, wymyślaj nowe. Baw się zawsze świetnie.

I pamiętaj o życiowej równowadze. Każdy z następujących obszarów Twojego życie powinien mieć podobną liczbę celów do zrealizowania: kariera zawodowa i biznes, finanse osobiste, zdrowie, związki z innymi, czas wolny, rozwój osobisty, oraz inne, które są niezwykle ważne dla Ciebie.

Bez równowagi nie ma spokoju ducha, a bez tego nie ma radości i ekscytacji życiowej.

Słoneczności,
Dawid

5 komentarzy

  • Ciao Dawid! Jak wspaniale piszesz… plomyk nadziei… zabawa… slonecznosci… to prawda… nauczyc sie zyc dniem dzisiejszym, chwila, momentem…cieszyc z kazdej minuty i miec fantazje… bez wzgledu na wiek nigdy nie przestac byc dzieckiem… kocham zycie…uparcie – jak spiewa Gepert – ale twoich slow mi trzeba bylo…w twoich tekstach jest tyle budujacej sily…pozdrawiam z calego serca!… i dziekuje!

  • Świetny tekst! Jak dotąd nie spotkałem się jeszcze z tą zasadą i Johnem Goddarem co mnie bardzo cieszy!

    Cały czas do przodu!

    Pozdrowienia dla Ciebie!

  • Jolanto,

    Dziękuję za budujący komentarz:) Rozpromieniłaś mój dzień.

    Tak niewiele potrzeba… krótki uśmiech, ciepłe spojrzenie, przyjemny uścisk, dobre słowo… aby poprawić komuś nastrój…

    Dużo słońca Ci życzę:)

    Dawid

  • Pamiętam jak pod wpływem pana Canfielda spisywałem swoje 100 celów.. oj było ciężko dobrnąć do setki, przy 70 myślałęm już bardzo twórczo, ale w końcu się udało.

    Myślę że niedługo przejżę listę i dodam kilkadziesiąt kolejnych któe przybyły przez ostatnie pół roku;)

  • Byłam czytałam no i cóż czas zacząć przygodę no to do dzieła

Leave a comment

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Archiwum wpisów