Co zrobić, aby Twoje cele bardziej Cię motywowały?

Zarezerwowałeś sobie odpowiednią ilość czasu. Wiesz, że nikt nie będzie Tobie przeszkadzał. Wyłączyłeś telefon. Siadasz przy biurku, bierzesz długopis, kartkę papieru i zaczynasz spisywać swoje cele na nadchodzące lata. Wszystko dobrze idzie, plan nabiera realnych kształtów, jednak czujesz, że nie ma w tym wszystkim tej nutki adrenaliny, tego delikatnego podniecenia, tego przypływu energii… Czegoś brakuje…
Za chwilę, z wersów tego artykułu dowiesz się o bardzo ciekawej metodzie budowania listy marzeń lub celów, która da Ci zastrzyk adrenaliny potrzebny do ich realizacji.
Nazywa się John Goddar, dziś magazyn Reader’s Digest określa go mianem „prawdziwy Indiana Jones”. Jego historia nabiera barw kiedy w wieku 15 lat postanawia spisać cele, które zrealizuje w trakcie swojego życia. Bodźcem do sporządzenia tej listy była opowieść przyjaciela taty Johna, który powiedział: „żałuję, że nigdy nie zrobiłem tych rzeczy, o których marzyłem będąc w twoim wieku”.
Skutkiem tego powstało 127 marzeń spisanych jako cele na kartce papieru, takich jak np.:
- nauczyć się latać samolotem
– nurkować w łodzi podwodnej
– skoczyć ze spadochronem
– nauczyć się Jujitsu
– zbudować własny teleskop
(całą listę znajdziesz tutaj).
Do dzisiaj z listy 127-miu celów, John zrealizował 109. Imponujące!
Inspirowany tą historią, zachęcam Ciebie do wykorzystania metody „101 celów” podczas kreowania planu Twojego przyszłego życia.
Dawid, o co chodzi?
… już piszę:)
Metoda ta polega na spisaniu 101 celów, które zamierzasz osiągnąć w nadchodzących 10-ciu latach. Niby nic trudnego i odkrywczego – powiesz sobie. Spróbuj. Zobaczysz oszałamiające rezultaty. Gwarantuję Ci to. Jest duże prawdopodobieństwo iż dotrzesz do 30-tu i nie będziesz wiedział co dalej napisać, o 50-ciu już nie mówiąc. Skłoni Cię to do szukania pomysłów na ciekawą przygodę, rzeczy warte robienia, unikalne, szalone, komiczne.
Ja natrafiłem na mur przy 29-ciu.
Baw się przy tym świetnie, bądź otwarty na wszystkie możliwości. Bądź jak małe dziecko, które bawi się w piaskownicy, zapominając o świecie je otaczającym. Im więcej napiszesz tym bardziej poczujesz jak podnosi się poziom adrenaliny we krwi. Pamiętaj aby spisać je w taki sposób aby były mierzalne, osobiste oraz pozytywne np.:
„Do końca 2015 napiszę swoją pierwszą książkę na temat poczucia wewnętrznej radości.”
Aby ułatwić Ci zadania, zamieszczam zestaw pytań, które powinny pomóc.
Oto one:
Co chcę w życiu robić?
Co chcę mieć?
Co chcę osiągnąć?
Kim chcę się stać — jaką osobą, jakim człowiekiem?
Co chcę zwiedzić?
Gdzie chcę pojechać?
Czego chcę się nauczyć?
Ile wolnego czasu chcę mieć każdego tygodnia na zabawę?
Ile majątku chcę zakumulować, zainwestować, przeznaczyć na innych?
Przefiltruj swoją listę pod kontem tego, co Ciebie tak naprawdę napawa optymizmem i olbrzymią chęcią do działania. Część z Twoich celów będzie po prostu utartymi sloganami, które wszyscy dookoła powtarzają: dom, wycieczka dookoła świata itp. Bądź dokładny. Określ konkretnie czego chcesz.
Niektóre cele nie zapalą płomyka nadziei, nie mówiąc o rozpaleniu ognia determinacji w dążeniu do realizacji naszych marzeń. Skreślaj niepotrzebne, wymyślaj nowe. Baw się zawsze świetnie.
I pamiętaj o życiowej równowadze. Każdy z następujących obszarów Twojego życie powinien mieć podobną liczbę celów do zrealizowania: kariera zawodowa i biznes, finanse osobiste, zdrowie, związki z innymi, czas wolny, rozwój osobisty, oraz inne, które są niezwykle ważne dla Ciebie.
Bez równowagi nie ma spokoju ducha, a bez tego nie ma radości i ekscytacji życiowej.
Słoneczności,
Dawid
Incoming search terms:
- spisywanie celów na kartce
- jak spisać cele
- spisywanie celów
5 Comments
Leave a comment
Nasze kursy:
Dołącz do nas
Najnowsze komentarze
- Kim jestem? Zapytaj się lustra (cz. 1) (1)
- Michał: Artykuł oczywiście bardzo ciekawie napisany, a i...
- Czy wiesz, co się liczy, a co nie? (8)
- Jak szybko uporządkować swoją skrzynkę email? (2)
- Mariusz: Podobnie do Ciebie prowadzę swoje konta pocztowe. Sam...
- Proste, ale nie najprostsze! (1)
- Marcin: Interesujacy artykul :) Pewnie juz nie jedna osoba Ci...
- Zaakceptuj, później buduj (7)
- Olka: Witam Cię serdecznie Dawidzie, tak się złożyło, iż...
Kategorie i Tagi
2 minuty
7 minut
badanie
Bargh
blog Day 2010
Brian Tracy
cel
cele
cytaty
decyzje
Donald Trump
działanie
efektywność
Einstein
eksperyment
grupy
historia opowiadanie
Inspiracja
Joe Vitale
kaizen
małe kroki
motywacja
nauka
neoKonkurs
networking
odczucia
Pacyfik
poziom myślenia
praca
pytania
ramy
rozstrzygnięcie
Rozwój
rozwój osobisty
sekret
sukces
szczęście
TED
tworzenie
Uczenie się
video
wdzięczność
wiedza
wyzwanie
zarządzanie czasem Inspiracja (28)
Książki (17)
Nasze kursy (9)
neoBlog (20)
neoKonkurs (6)
neoWywiady (4)
Praktycznie na codzień (2)
Realizacja celów (10)
Rozwój (49)
Uczenie się (9)
WP Cumulus Flash tag cloud by Roy Tanck and Luke Morton requires Flash Player 9 or better.
Archiwum wpisów
- Luty 2012 (5)
- Styczeń 2012 (1)
- Lipiec 2011 (2)
- Czerwiec 2011 (17)
- Maj 2011 (2)
- Marzec 2011 (5)
- Luty 2011 (2)
- Styczeń 2011 (3)
- Grudzień 2010 (2)
- Listopad 2010 (12)
- Październik 2010 (3)
- Wrzesień 2010 (3)
- Sierpień 2010 (5)
- Lipiec 2010 (3)
- Czerwiec 2010 (3)
- Maj 2010 (4)
- Kwiecień 2010 (4)
- Marzec 2010 (6)
- Luty 2010 (4)
- Styczeń 2010 (7)
- Grudzień 2009 (7)
- Listopad 2009 (8)
- Październik 2009 (6)
- Wrzesień 2009 (3)
- Sierpień 2009 (3)
- Lipiec 2009 (4)
- Czerwiec 2009 (8)
- Maj 2009 (1)
- Marzec 2009 (1)






Ciao Dawid! Jak wspaniale piszesz… plomyk nadziei… zabawa… slonecznosci… to prawda… nauczyc sie zyc dniem dzisiejszym, chwila, momentem…cieszyc z kazdej minuty i miec fantazje… bez wzgledu na wiek nigdy nie przestac byc dzieckiem… kocham zycie…uparcie — jak spiewa Gepert — ale twoich slow mi trzeba bylo…w twoich tekstach jest tyle budujacej sily…pozdrawiam z calego serca!… i dziekuje!
Świetny tekst! Jak dotąd nie spotkałem się jeszcze z tą zasadą i Johnem Goddarem co mnie bardzo cieszy!
Cały czas do przodu!
Pozdrowienia dla Ciebie!
Jolanto,
Dziękuję za budujący komentarz:) Rozpromieniłaś mój dzień.
Tak niewiele potrzeba… krótki uśmiech, ciepłe spojrzenie, przyjemny uścisk, dobre słowo… aby poprawić komuś nastrój…
Dużo słońca Ci życzę:)
Dawid
Pamiętam jak pod wpływem pana Canfielda spisywałem swoje 100 celów.. oj było ciężko dobrnąć do setki, przy 70 myślałęm już bardzo twórczo, ale w końcu się udało.
Myślę że niedługo przejżę listę i dodam kilkadziesiąt kolejnych któe przybyły przez ostatnie pół roku;)
Byłam czytałam no i cóż czas zacząć przygodę no to do dzieła