Lip 29, 2010
neoma.pl

Bo do ludzi trzeba mieć podejście

photo by Andrew Stawarz

Każdy jest inny – wyjątkowy, unikatowy, przebojowy i to jest piękne. Zapobiega to nudzie pobudzając jednocześnie kreatywność, radość, ciekawość i niestety czasami frustrację.

Prosisz kolegę o pomoc, miał zrobić A, a zrobił B. Masz dziewczynę (lub chłopaka), prosisz o A, a dostajesz czasami nawet Z;) Niby znacie się świetnie, wytłumaczyłeś wszystko, a i tak efekt jest zupełnie inny niż oczekiwałeś.

Z tego artykułu dowiesz się o kilku sposobach na lepsze „podejście do ludzi” – jak robić, żeby było dobrze.

Oczywiście należy się Tobie wyjaśnienie, co mam namyśli pod pojęciem „podejście do ludzi”. Chodzi mi o odpowiednie nastawienie oraz poprawną komunikację, dzięki której możesz dojść do porozumienia z każdym (prawie każdym – co by zostawić miejsce na wyjątki;).

Zatem przejdźmy do konkretów – „podejścia do ludzi”:

1. Dopasuj się

Najbardziej chodzi mi tutaj o szybkość mówienia oraz o wysokość głosu. Jeśli ktoś mówi głośno i cicho Ty też tak mów. Niby wiadome, a działa cuda. Czasami trzeba powiedzieć naprawdę wolno i cicho z odpowiednią delikatnością, aby dotrzeć do drugiej osoby, a innym razem jak nie powiesz doniosłym tonem z przekonaniem STOP, DOSYĆ TEGO, to ludzie nie będą ciebie słuchali. Od dzisiaj skup się na tym jak ludzie w twoim otoczeniu mówią, poćwicz świadome zwalnianie podczas rozmowy oraz przyspieszanie. Obserwuj reakcję Twoją oraz drugiego rozmówcy. Baw się tym.

2. Jeśli prosisz o pomoc rób to w cztery oczy

Tego sposobu nauczyła mnie moja koleżanka, którą poznałem w klubie publicznych mówców Toastmasters. Kiedy w klubie potrzebowałem z czymś pomocy zawsze kierowałem się do konkretnej osoby i rozmawiałem z nią w ustronnym miejscu. Byłem zdumiony jak wiele osób zgadzało się od razu. Spróbuj i pamiętaj o ustronnym miejscu.

3. Przejdź do konkretów

Przykład: chcesz poprosić o polecenie Ciebie innej osobie. Prośbę kierujesz do „starego” znajomego, którego nie widziałeś rok czasu.

Na wstępie rozmowy powiedz, o co chodzi. Kawa na ławę. Zadaj pytanie, jeśli się zgodzi to świetnie, jeśli nie, to znajdziesz kogoś innego.

Jeden moment z mojego życia pamiętam bardzo dobrze, kiedy spotkałem się z moim znajomym, ponieważ chciałem, aby mnie polecił kilku osobom. Rozmawialiśmy przez ponad godzinę o niczym, bo bałem się go zapytać. Lawirowałem podczas całej rozmowy. Przygotowywałem sobie grunt. Kiedy w końcu powiedziałem, o co chodzi usłyszałem od kolegi: tak myślałem, że się o to zapytasz.

Nie pomógł mi wtedy, a ja czułem, że straciłem podwójnie. Ani nie dostałem polecenia ani nie wzmocniłem naszej przyjaźni gadając o niczym przez całą godzinę. Zrób inaczej. Po przywitaniu się i krótkiej rozmowie powiedz: dobra przejdźmy do konkretów, a później porozmawiamy sobie o starych czasach. W taki sposób stresujący część rozmowy jest na początku, a później już tylko budowanie przyjaźni i rozmowa na zupełnym luzie:).

4. Gdybym

Czasami lepiej nie pytać się wprost, a użyć trybu przypuszczającego, aby uzyskać interesujące nas informacje.

Przykład:
Ile cię kosztowało to mieszkanie?
Gdybym chciał kupić podobne mieszkanie to ile musiałbym uszykować pieniędzy?

Inny przykład będzie tylko dla panów (choć panie też mogą korzystać).

Jeśli jeszcze szukasz drugiej połówki, to zapewne czasami sprawia tobie trudność poproszenie kobiety o numer telefonu. Zawsze jest obawa, że po prostu odmówi i już nigdy więcej się nie zobaczycie. Powiedz tak:

Gdybyśmy mieli się ponownie spotkać, to wolałabyś krótki spacer po parku, czy przejść się na gorącą czekoladę. Teraz czekasz na reakcję kobiety. Są dwie możliwości. Pierwsza – kobieta wybiera którąś opcję. Wtedy wyciągasz telefon i przekazujesz go wybrance mówiąc: wpisz twój numer telefon abyśmy mieli kontakt do siebie.

Druga – kobieta odpowie, że nie zamierzam nigdzie z tobą iść. Wtedy ty odpowiadasz – ja nawet tobie nie proponowałem. Następnie patrzysz prosto w oczy i się uśmiechasz. Zobaczysz, że wybuchnie śmiechem. Teraz możesz zadecydować, czy wyciągnąć telefon i wziąć numer, czy nic z tego nie wyjdzie. W każdym bądź razie wychodzisz z sytuacji z twarzą.

5. Proszę i dziękuję

Dwa magiczne słowa, o których tak łatwo zapomnieć – proszę i dziękuję. Już dzisiaj zacznij je wplatać w Twoje wypowiedzi. Pamiętaj, aby być szczerym. Szybkie dziękuję bez uścisku dłoni i kontaktu wzrokowego jest tylko pustym słowem. Przyznam, że czasami nie jest łatwo podziękować, bo wydaje nam się, że coś jest oczywiste i naturalnym zachowaniem była pomoc. Tak nie jest. Podziękuj za każdą pomoc.

Pozdrowienia z mojego domu rodzinnego, gdzie obecnie jestem i żniwuję;)
Dawid

3 komentarze

  • Witajcie,

    Szczególnie podoba mi się punkt czwarty :). Ciekawe podejście, każdy ma swoje.

    Odnośnie dopasowania: enelpowcy nazywają to rapportem, a w błyskawicznym skrócie można to podsumować jako inteligentne naśladowanie ruchów i zachowań drugiej osoby. Inteligentne, czyli naturalne, bez małpowania. Tak naprawdę większość z nas już to ma i stosuje. Wiąże się to z empatią. Do osoby mówiącej cicho i powoli nie będziemy wykrzykiwać, chyba, że chcemy wywołać tym określoną reakcję.

    Zdarzało się, że do świeżej osoby uważającej się za trenera nlp przyszedł dziennikarz i odkrył, że zawsze, kiedy zmieni pozycję siedzenia i ton głosu, jego rozmówca uczyni to samo. Później opisał go jako osobę posługującą się tanimi sztuczkami manipulacyjnymi, i miał rację.

    Dlatego dopasania używajmy rozważnie i skupmy się nie na sztucznych technikach, ale przede wszystkim na naszym odbiorcy, partnerze, rozmówcy.

    Dobrze działa także dopasowanie oddechu (oddychamy z tą samą częstotliwością co druga strona). Częściej się stosuje w przypadkach koleżeńskich czy też przyjacielskich, niż zawodowych. A jeszcze częściej pomiędzy osobami różnych płci…

    Kiedyś napisałem krótki e-book na temat pewnych elementów komunikacji międzyludzkiej. Spotkałem się z bardzo ciepłym jego przyjęciem. Czytelnicy tego bloga znajdą go po kliknięciu tu na górze w moje nazwisko.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Michał Toczyski

    • @Michał:

      Dlatego dopasowania używajmy rozważnie i skupmy się nie na sztucznych technikach, ale przede wszystkim na naszym odbiorcy, partnerze, rozmówcy.

      Święta prawda. Dodałbym do tego, że skupmy się na naszym dobrym samopoczuciu i przyjemności z rozmowy. Nie z każdym trzeba się dogadywać.:)

  • @Dawidzie, łatwiej się dogadać, gdy koncentrujesz się na rozmowie, a nie na tym, czy właściwie założyłeś nogę na nogę i poprawnie wykonałeś manipulacyjny gest. Chociaż to też się przydaje i to nie jest wymysł Bandlera czy różnych twórców nlp, ale sztuka znana od starożytności i zgłębiana przez filozofów :).

Leave a comment

Nasze kursy:


darmowy kurs poprawa nastroju


darmowy kurs motywacja

Dołącz do nas


Archiwum wpisów