5 elementów wciągającej historii
Czy myślisz, że historia może być ciekawa sama w sobie, czy to my nadajemy jej taką otoczkę ciekawości? Czy nie miałeś takiego doświadczenia iż, kiedy ktoś z Twoich znajomych opowiadając swoją przygodę przekazał ją w taki sposób, że inni słuchali jej z ogromnym zaciekawieniem i zainteresowaniem wymalowanym na twarzy, czekając na to, co będzie dalej. A innym razem ktoś inny opowiadał tą samą historię i opowiedział ją tak, że zupełnie nie porywała?
Czy chcesz, aby Twoje historie miały w sobie takie ziarenka ciekawości poutykane co kawałek? Czy chcesz za ich pomocą przenosić słuchaczy w miejsce i czas w którym to się działo? Czy chcesz, aby wyraz ich twarzy pytał co dalej? A kiedy na chwilę przestałbyś opowiadać ponaglaliby Cię abyś czym prędzej wrócił do opowieści?
Świetnie!
Jest na to sposób! Wystarczy, że będziesz trzymał się 5 elementów dobrego opowiadania. Swoją drogą, metodę tą wykorzystują często filmowcy, więc oglądając od tej pory jakikolwiek film zwracaj na to uwagę, bo świetnie to wykorzystują.
Gotowy? Ruszamy!
Po pierwsze — dolej trochę oliwy do ognia
Jak dodać tej oliwy, czy inaczej ujmując – dodać energii naszemu opowiadaniu? Mów bardzo emocjonalnie, używaj barwnych opisów, które będą malować w umysłach słuchaczy obrazy i odczucia, które Ty przecież sobie przypominasz opowiadając historię. Jednak bez przesady – nie próbuj robić wstępu rodem z Nad Niemnem i nie opisuj przez pół godziny przyrody która Cię wtedy otaczała ;) Wczuj się odpowiednio w rolę – to wystarczy. Jednak pamiętaj – im krótsza historia, tym większy żar powinieneś do niej wlać.
Po drugie — w rolach głównych…
Każda historia ma bohatera, to jasne i oczywiste. Jednak im bohater ma więcej wspólnego ze słuchaczami, tym bardziej będą się z nim identyfikować i wczuwać w jego przeżycia, a co za tym idzie – dobrze czuć w jego skórze. Pewnie nie raz udawało Ci się coś takiego, zupełnie nieświadomie robić, kiedy opowiadając inna osoba przytakiwała Ci mówiąc też bym tak zrobił.
Po trzecie – ach ten wiatr wiejący w oczy
Nie ma nic bardziej wzbudzającego emocje i budującego jeszcze większe zaciekawienie niż przeciwności i przeszkody, które nasuwają automatycznie pytanie – co wydarzy się za chwilę?
I nie koniecznie chodzi o niesprzyjające czynniki atmosferyczne ;) bo może to być przecież przepalony bezpiecznik, brak jakiegoś numeru, czy koniec pasty do zębów z samego rana. Jednak powinna to być taka przeciwność, którą da się ominąć czy pokonać. Przecież każdy smok w bajkach jest po to, aby go zabić. Czyż nie?
Po czwarte – Eureka Archimedesie!
Moment w którym bohater doznaje nagłego i niespodziewanego olśnienia. Pojawia się zupełnie inne wyjście, zupełnie nowe rozwiązanie, nowy widok w kierunku, który wcześniej zakryty był przez gęste chmury!
W filmach często w tym momencie pojawia się budująca muzyka, zbliżenie na twarz bohatera, po której widzimy, że usilnie myśli i jest już blisko rozwiązania… czas wtedy jakby zwalnia… napięcie rośnie… Dokładnie tak samo może być w Twoim opowiadaniu, bo przy odpowiednim doborze tempa mówienia, wykorzystywaniu pauz, intonacji głosem możesz uzyskać taki efekt. Pamiętaj – słowa to tylko 7% naszej komunikacji – cała reszta, czyli ogromne 93% to przekaz niewerbalny. Wykorzystaj tą wiedzę!
Po piąte – niczym Feniks z popiołów odrodzony!
Jest to moment, do którego dąży całe opowiadanie – im bardziej zaskakujący i nieprzewidywalny tym lepiej. I nie zawsze musi to być happy end z cyklu żyli długo i szczęśliwie, jednak ma on poruszyć słuchacza tak, że skłoni go to do chwili zastanowienia i przemyślenia opowiedzianej przez Ciebie historii, bo wtedy na dług zapadnie mu ona w pamięci.
Proste? No jasne że proste! Jak się tego nauczyć, aby wychodziło naturalnie i aby weszło Ci to w krew? Zacznij od początku. Najpierw opowiadając historie skupiaj się na tym, aby napełniać je energią. Kiedy to będzie Ci już dobrze wychodzić zajmij się bohaterem i tak dalej, aż płynnie będziesz wplatał w swoje opowieści wszystkie pięć elementów.
Weź jednak pod uwagę to, iż nie jest to złoty sposób, który każdą historię zmieni w hitchcock’owski, czy tarantino’wski scenariusz. Jeśli masz ciekawe historie do przekazania, jak najbardziej wykorzystaj te elementy. Jeśli historia jest nudna, to jeśli nie musisz – nie opowiadaj jej ;) Ot tak.
Baw się. Mądrze ;)
Marek
Incoming search terms:
- historię z życia opowiadania
- przygoda z zycia opwiadania
- przygoda życia opowiadanie
4 Comments
Leave a comment
Nasze kursy:
Dołącz do nas
Najnowsze komentarze
- Kim jestem? Zapytaj się lustra (cz. 1) (1)
- Michał: Artykuł oczywiście bardzo ciekawie napisany, a i...
- Czy wiesz, co się liczy, a co nie? (8)
- Jak szybko uporządkować swoją skrzynkę email? (2)
- Mariusz: Podobnie do Ciebie prowadzę swoje konta pocztowe. Sam...
- Proste, ale nie najprostsze! (1)
- Marcin: Interesujacy artykul :) Pewnie juz nie jedna osoba Ci...
- Zaakceptuj, później buduj (7)
- Olka: Witam Cię serdecznie Dawidzie, tak się złożyło, iż...
Kategorie i Tagi
2 minuty
7 minut
badanie
Bargh
blog Day 2010
Brian Tracy
cel
cele
cytaty
decyzje
Donald Trump
działanie
efektywność
Einstein
eksperyment
grupy
historia opowiadanie
Inspiracja
Joe Vitale
kaizen
małe kroki
motywacja
nauka
neoKonkurs
networking
odczucia
Pacyfik
poziom myślenia
praca
pytania
ramy
rozstrzygnięcie
Rozwój
rozwój osobisty
sekret
sukces
szczęście
TED
tworzenie
Uczenie się
video
wdzięczność
wiedza
wyzwanie
zarządzanie czasem Inspiracja (28)
Książki (17)
Nasze kursy (9)
neoBlog (20)
neoKonkurs (6)
neoWywiady (4)
Praktycznie na codzień (2)
Realizacja celów (10)
Rozwój (49)
Uczenie się (9)
WP Cumulus Flash tag cloud by Roy Tanck and Luke Morton requires Flash Player 9 or better.
Archiwum wpisów
- Luty 2012 (5)
- Styczeń 2012 (1)
- Lipiec 2011 (2)
- Czerwiec 2011 (17)
- Maj 2011 (2)
- Marzec 2011 (5)
- Luty 2011 (2)
- Styczeń 2011 (3)
- Grudzień 2010 (2)
- Listopad 2010 (12)
- Październik 2010 (3)
- Wrzesień 2010 (3)
- Sierpień 2010 (5)
- Lipiec 2010 (3)
- Czerwiec 2010 (3)
- Maj 2010 (4)
- Kwiecień 2010 (4)
- Marzec 2010 (6)
- Luty 2010 (4)
- Styczeń 2010 (7)
- Grudzień 2009 (7)
- Listopad 2009 (8)
- Październik 2009 (6)
- Wrzesień 2009 (3)
- Sierpień 2009 (3)
- Lipiec 2009 (4)
- Czerwiec 2009 (8)
- Maj 2009 (1)
- Marzec 2009 (1)






dużo haseł o niczym. Równie dobrze mogliście napisać:
„opowiadajcie swoje historie lepiej.”
Dobrym przykładem dobrego przekazania jakiejś historii, było by przekazanie powyższego w sposób, podporządkowany tym 5 punktom. A tak to po prostu marnujecie czas czytelnika.
Tezy, choć słuszne, nie przekazuja żadnych istotnych informacji ani sugestii. Mówią ogólnikowo i pospolicie. Same w sobie sa zaprzeczeniem swoich treści.
Następnym razem, proponuję zastosowanie podawanych pomysłów w samym ich wyjaśnieniu.
Dobra, wiem co musi mieć w sobie dobra opowieść, ale jak to wszystko umieścić wewnątrz niej? Da się to zrobić bez wcześniejszego przygotowania?
a mnie artykuł się podoba, tak jak reszta waszych artykułów. Jedne bardziej do mnie trafiają, a inne może trochę mniej, ale podobają mi się bo wnoszą świeże spojrzenie na życie, które jest przygodą, czy nie Dawidzie i Marku?
Ja równiez lubię czytać Wasze artykuły i mi się one podobają. Nie wszystkie wcielam w życie, bo poprostu się nie da. Ja gdy opowiadam jakieś zdarzenie przedstawiam rzeczywiste sytuacje, bez ubarwiania. Mi się wydaje, że konkretyzujac swoją wypowiedź i trzymając się faktów stajemy sie osobą wiarygodną w oczach odbiorcy. Poprostu nie lubię „lania wody”, a to u osoby opowiadajacej można wyczuć.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie